![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
Witamy w magazynie Playback!
GRAJ Z PLAYBACKU!
Numer 05/2006 (Maj 2006) |
|
|
|
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
REDAKCYJNE
RECENZJE |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
|
|
![]() Mariusz Janas Kontakt Galeria Kliknij aby powiększyć! ![]() ![]() ![]() ![]() Producent: Hydravision Entertainment Wydawca: Microids Wydawca PL: brak Kategoria: survival horror / gry akcji Tryb gry: single player / multiplayer wymagania wiekowe: 16+ Wymagania: procesor 1 GHz, 256 MB RAM, karta grafiki 32 MB, 320 MB HDD
Obscure: Learn about fear
Ashley ciężko oparła się plecami o drzwi. Solidne, dębowe w tej chwili stanowiły ostatnią linię obrony. Serce wściekle łomotało w piersi, niemal usiłując z niej wyskoczyć. Strach, paraliżujący i wszechobecny ogarnął ją całą. Dopiero teraz poczuła, że całe ciało ma mokre od potu i po plecach ponownie przebiegły zimne dreszcze. - Myśl, myśl! - Zawyła w głębi ducha do siebie - myśl, bo nie wyjdziesz stąd żywa! Powoli, przez nos wciągnęła powietrze do płuc i uspokoiła, o ile to w ogóle było możliwe rozdygotany organizm. Uważnie nasłuchując, powoli i cicho przesunęła się w stronę okna, jednego z trzech w ścianie, po drugiej stronie sali wykładowej. Po chwili dotarła na miejsce. Lewą ręką mocno uchwyciła oparcie drewnianego krzesła i z całej siły rzuciła nim w okno. Huk pękającej podwójnej szyby wypełnił cała salę i światło wczesnego poranka wdarło się do środka. Była BEZPIECZNA! Spokojnie, niemal beznamiętnie sprawdziła rewolwer Smith & Wesson M&P.40, w magazynku tkwiły czekając na swoją kolej cztery naboje. - Trochę mało, ale muszę znaleźć Josha i resztę - pomyślała kierując się ku drzwiom. Za nimi czaiło się trudne do zdefiniowania Nieznane, które aby Żyć musieli pokonać. Innej opcji nie ma! Powiadają mądrzy ludzie, że przypadek rządzi światem. Tak było i tym razem. Powodem głównym, dla którego wyłożyłem pieniążki na zakup przywiezionej z Niemiec przez mojego kolegę gry o wtedy nic niemówiącej mi nazwie "Obscure: Learn about Fear" była uwidoczniona na okładce nazwa wydawcy "Microids". Tak, tak - ten sam "Microids", który międzynarodową sławę i uznanie Graczy zdobył "Syberią" w dwóch odsłonach, czy też "Still Life", niekwestionowanym szlagierem ostatnich miesięcy. Założyłem z góry, że z tej "fabryki" bubel trafić mi się nie może i słusznie! W domowych pieleszach przed komputerkiem zawarłem bliższą znajomość z nabytą nowością i okazało się, że producentem jest francuskie studio Hydravision Entertainment z siedzibą w Lille. Powoli zaczynało mi się rozjaśniać pod sklepieniem czaszki, skleroza na chwilę popuściła i niczym Archimedes mogłem krzyknąć - Eureka! Parę lat wcześniej słyszałem o projekcie survival horroru, do którego realizacji stanęli Francuzi, ale potem sprawa przycichła. Ciekawostką wtedy było to, że Autorzy umiejscowili akcję swojego dzieła nie we Francji, na co wskazywałaby logika, lecz w campusie amerykańskiej szkoły. I oto słowo ciałem się stało i w rękach miałem owoc tych starań. Na dobry początek "Obscure: Learn about Fear" wita klimatycznym intrem. Młody, wysportowany i przystojny {inni w USA, jak wnosić po obsadzie "Słonecznego Patrolu nie występują w przyrodzie!} słuchacz Leafmore High w ramach wolnego czasu ćwiczy na sali gimnastycznej, po czym los prowadzi go w podziemia budynku gospodarczego, gdzie oko w oko stanie z Nieznanym. Nie chcąc "zwarzyć" niespodzianki w temat ten celowo się nie zagłębiam, niemniej winien jestem Wam Drodzy Czytelnicy pewną rzec można subtelną informację. Niespodzianka tkwi już w intrze. W pewnym momencie uzyskujemy kontrolę nad Kennym, bo tak na imię ma nasz przystojniak i po wykonaniu kilku czynności, w tym także uzbrojeniu go w broń palną podejmujemy próbę wydostania się z podziemi. Tam też zostaniemy zaatakowani przez dziwne, ale za to piekielnie krwiożercze monstra. Pierwsze moje podejście zakończyło się chwalebnym zejściem śmiertelnym w czasie walki już w pierwszym pomieszczeniu piwnicznym z stalowymi klatkami. Intro się kończy i rozpoczyna się gra. Nie dawało mi spokoju to przejście do gry i jeszcze raz, a potem jeszcze kilka razy zaliczyłem intro. Okazało się, że w podziemiach można powalczyć! Zakończenia tej imprezy nie zdradzę, ale ciekaw jestem jak daleko Wy w tych podziemiach dotrzecie, o ile dłużej pożyje Kenny z kumplem, no i najważniejsze, jak się to intro dla Was skończy! Przyjemnych wrażeń! Skoro już radośnie pobawiliśmy się początkiem to teraz pora na grę właściwą. Okazuje się, że nasz świeżo poznany kolega ......zniknął! Nie pojawił się na noc w campusie i nie dotarł do swojej sympatii Ashley. Grono wiernych przyjaciół postanawia wszcząć poszukiwania zaginionego. Okazuje się też, niejako przy okazji, że i wcześniej zdarzały się zaginięcia słuchaczy szacownej uczelni. Trzon grupy poszukiwawczej na początku rozgrywki stanowić będą Ashley, Shannon i Josh. W tym momencie okazuje się, że Wszystkie postacie przyjaciół Kenna są grywalne i stoją do naszej dyspozycji. Mało tego! Z reguły wybrany w danej chwili do rozgrywki przez nas bohater ma wsparcie w postaci prowadzonej domyślnie drugiej osoby. Na tym nie kończą się wprowadzone w życie pomysły francuskich Twórców gry. Pomiędzy tymi postaciami możemy wymieniać elementy wyposażenia i zależnie od potrzeb prowadzić wybraną przez siebie osobę. Jest to działanie w pełni uzasadnione, bowiem i tu Autorzy pokazali, że nie jest im obca dobra zabawa. Każda z postaci ma jak to w "prawdziwym życiu" bywa własny charakter i umiejętności. Otóż Shannon jako prymuska szkolna, nie dość, że ma szeroką wiedzę to dodatkowo dysponuje umiejętnościami pierwszej pomocy medycznej {sami przekonacie się w trakcie gry, jak ważna to cecha}. Stan to niepokorny zawadiaka, z różnymi talentami, z których umiejętności otwierania zamków wszelkich rodzajów, do których pod ręką nie ma klucza są bardzo przydatne. Josh z kolei jest zafascynowany dziennikarstwem i obdarzony spostrzegawczością połączoną z talentem do analitycznego myślenia. O Kennie poza tym, że jest wysportowanym twardzielem nic więcej na razie nie powiem, zresztą na razie to i tak jego szukamy. Na koniec zostawiłem dziewczynę Kenna - Ashley. Jej Autorzy chyba przez francuską przekorę przydzielili rolę niemal "Leona - Zawodowca"! Doskonała uczennica {jakżeby inaczej!}, niejako przy okazji ekspert wschodnich sztuk walki z Tae - Kwon - Do na czele, posługująca się wszelką bronią palną jak wspomniany Leon zapałkami. I do tego ładna, nie ma to tamto! Najsympatyczniejsza ekipa, jaką przyszło mi pogrywać w ostatnich latach. Na dodatek wspomnę tylko, że gra przewiduje możliwość rozgrywki w trybie kooperacji i multiplayer. Obie są bardzo interesujące i wzbogacają grę jako taką, chętni na pewno będą zadowoleni, macie na to moje słowo! Nie będę opisywał szczegółowo rozgrywki z przyczyn oczywistych. Zadanie określone jest piekielnie jasno - odnaleźć Kenna i wyjaśnić co właściwie dzieje się od lat w szacownym jako się rzekło Leafmore High. W trakcie gry zwiedzicie niemal cały campus, a nawet wyjdziecie na zewnątrz. W jakim składzie osobowym tego dokonacie to już tylko zależy od Was Szanowni Czytelnicy. Przestrzegam przed jednym, a mianowicie marszem przez rozgrywkę "na żywioł". W poszczególnych lokacjach warto będzie dokładnie poszukać różnych fantów, z notatkami na czele, z których poznacie całą historię na przestrzeni ponad 100 lat od założenia uczelni. Walcząc o przetrwanie jak w rasowym survival przystało nieraz staniecie przed problemem odzianym w szatę zagadek. Niestety, zagadki w "Obscure: Learn about Fear" nie są klasycznymi mocnymi "zagwozdkami" rodem z przygodówek. Poziom ich określiłbym na mocno umiarkowany i na tym poprzestańmy. Byłbym skłonny nawet stwierdzić, że momentami spełniają rolę reklam w telewizji. Aby przedłużyć o małe ździebko zabawę proszę oto zagadka! Szkoda trochę, że autorzy chwaleni przezemnie za wkład w stworzenie tej gry do tego elementu podeszli zgoła po macoszemu. Jestem pewien, że odpowiednie podejście do tego elementu gry podniosłoby jeszcze bardziej jej grywalność. Liczyć w tej grze będzie także Wasza pomysłowość, chociażby jak uwolnić się od prześladowców nie tracąc z trudem zebranej amunicji. Skoro o arsenale mowa, to nasi bohaterowie to "ręcznych robótek" będą dysponować niewielkim, ale za to zróżnicowanym ekwipunkiem, od tradycyjnego kijaszka do baseballa, poprzez wersję "heavy", czyli metalową, na broni palnej kończąc z nieśmiertelnym shootgunem na czele. Dopiero na samym końcu gry zorientowałem się, że Autorzy do rozgrywki wprowadzili jeszcze jeden element. Otóż sukces polega na tym, aby z Leafmore High wyprowadzić w dobrym zdrowiu WSZYSTKICH uczestników tej mrocznej zabawy! Mnie się to udało, że nieskromnie się pochwalę. Dla tych, którzy grę ukończą na różnych poziomach trudności przewidziano bonusy, jak nowe ciuszki w nowej grze, czy celownik laserowy do artylerii. Z żalem wspomniałem o jednej, niekoniecznie pozytywnej mojej uwadze, a dotyczyła ona zagadek. Jest i druga, na szczęście ostatnia. "Obscure: Learn about Fear" jak na mój gust jest grą nieimponującą długością rozgrywki, szkoda wielka, gdyż w jej klimacie nurzałbym się jak krokodyl w błocie Nilu. Oprawa graficzna "Obscure: Learn about Fear" jest na więcej niż zadowalającym poziomie, biorąc pod uwagę dotychczasowe skromne raczej dokonania jej Twórców. Zabudowania campusu, mroczne korytarze, opuszczone sale wykładowe, podziemia i z wielką dbałością zarysowane szczegóły małych, z pozoru nieistotnych elementów robią wrażenie. Postacie zarysowane lekką, jak ja to nazywam 'komiksową" kreską zostały obdarzone niezłą animacją ruchu. Występujące w trakcie gry cutscenki są miłym przerywnikiem i właściwą chwilą dla złapania oddechu. Dopełnieniem grafiki jest bardzo dobra ścieżka dźwiękowa. Okrzyki strachu i bólu to majstersztyk, do tego kroki, szelesty wszelakie, aż strach się nie bać. I muzyka. Muzyka, w której pobrzmiewają tony punkowego "Offspring". Po prostu, miodzio i nic więcej nie powiem!!! "Obskurek", jak nieudolnie nazwę spolszczył jeden z moich znajomych jest grą wartą poświęcenia jej czasu. Ciekawy temat, dobrze zrobiony, gwarantuje niezłą zabawę. Mając na uwadze ciekawe pomysły Autorów dotyczące realizacji rozgrywki jest to na pewno ciekawy wkład w rozwój tego gatunku. Jednym słowem - z czystym sumieniem Drodzy Gracze polecam Wam ten tytuł! Na koniec taka mała refleksja, która wpadła do tego mojego siwizną przyprószonego łba. Skoro już tak się porobiło, że Rosjanie robią świetne gry o piratach morskich, morskich Szanowni Państwo i symulatory amerykańskich samolotów wojskowych, Francuzi złapali się za survival horror, My, - czyli Polacy w szeroki świat wychodzimy z "Painkillerem" i "Wiedźminem" to ja mam propozycję i temat na grę, conajmniej szlagierową! Niechaj firma uznana, obojętnie europejska, amerykańska, czy też azjatycka napisze symulator kierowcy samochodu osobowego na drogach pewnego państwa leżącego pomiędzy Odrą, a Bugiem. Maksymalnie realne odwzorowanie stanu dróg w szczególności po zimie 2005/2006, uwzględnienie szeroko rozumianej bazy sprzętowej poszerzonej o samochody sprowadzone z "Vaterlandu", oraz tradycyjne umiłowanie do spożywania wysokokalorycznych płynów przed i w trakcie jazdy samochodem gwarantują wiekopomny sukces takiemu programowi. Wszystkie ścigałki z "Need for Speed" na czele wysiadają w przedbiegach! I tym radosnym akcentem Was Żegnam zapraszając do "Obskurka", czyli "Obscure: Learn about Fear"
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
||||||||||||||||||||||||||||