Monachium
Na początek, aby było sprawiedliwie, przyznam się, że nie potrafię oglądać filmów Spielberga jak normalnych filmów. Sama wielkość tego nazwiska daje mi poczucie, że oglądam coś więcej niż kolejny film, kolejnego reżysera. Starając się jednak być do końca szczerym dodam, że choć jego filmy są zrealizowane w sposób genialny, nietuzinkowy i nie powtarzalny to jednak bardzo rzadko próbują pokazać widzowi jakieś wywyższone idee. Siła jego filmów tkwi w zapewnieniu rozrywki widzowi i tylko kilka z jego filmów skłoniło mnie do refleksji.
Najnowszy film tego wybitnego reżysera jest adaptacją książki Vengeance George Jonasa nawiązuje do wydarzeń, jakie miały miejsce w 1972 roku w Monachium, podczas trwania olimpiady, kiedy to na oczach 900mln widzów rozegrano atak terrorystyczny, którego dokonała grupa Czarny Wrzesień. Zabito wówczas 2 członków izraelskiej drużyny olimpijskiej, dziewięciu wzięto za zakładników, tylko po to, aby 21 godzin później sprawozdawca Jim McKay ogłosił zapadłe w pamięć słowa: "wszyscy zginęli". Film przedstawia szereg wydarzeń z operacji "Gniew Boga", której celem była tylko i wyłącznie zemsta na terrorystach. Centralną postacią całego filmu jest Avner, powołany przez izraelski wywiad jako szef całej operacji. Do pomocy oddano mu również czterech innych specjalistów, listę jedenastu nazwisk do odnalezienia i zlikwidowania, a do dyspozycji nieograniczone środki finansowe. Każdego z członków grupy pozbawiono tożsamości, oficjalnie nie pracują dla agencji, ba, nawet nie istnieją. Grupa podróżuje po całej Europie eliminując kolejne nazwiska z listy.
Wydarzenia w Monachium dziś uważa się za moment w historii, który zapoczątkował światową erę przemocy. Spielbergowi wielokrotnie podsuwano pomysł nakręcenia filmu opierającego się na wydarzeniach z Monachium, ale on za każdym razem go odrzucał. Dziś tłumaczy, że brakowało mu wystarczająco dobrego scenariusza. W rolę Izraelity Avnera wcielił się Eric Bana, którego reżyser dostrzegł na planie Hulka. Kolejnymi postaciami z ekipy Avnera są Steve pochodzący z Południowej Afryki (Daniel Craig), niemiecki Żyd Hans (Hanns Zischler), pochodzący z Belgii Robert (Mathieu Kassovitz) oraz Carl (Ciaran Hinds). Każdy z bohaterów to zupełnie inny charakter, akcent i styl bycia. Dodatkowo w filmie wykorzystano całą masę aktorów z ponad 20 krajów całego świata.
Krytyczne zdania widzów dzielą się w dość niekonkretny sposób. Jedni twierdzą, że to zwykły film akcji (co jest głupota), inni zaś, że akcji w nim brakuje i przez to staje się nudny. Jeszcze inni zarzucają, że reżyser zbagatelizował nieco wydarzenia z Monachium. Ci najwyraźniej patrzą, lecz nie widzą. Dodam, że nie jestem osobą, która od każdego filmu oczekuje głębszych przesłań.
Film został przyjęty ogólnie ciepło, ale na wierzch wypłynęły również ostre zdania krytyków. Pod lupą oglądano go od strony ideologicznej i dopatrywano się w filmie dyskryminacji Żydów. Tymczasem reżyser doskonale zdaje sobie sprawę z delikatności konfliktu izraelsko-palestyńskiego i tłumaczył, że w żaden sposób nie próbował uczłowieczać terroru. Bowiem, o ile pierwsza godzina filmu pokazuje pierwsze kroki grupy "Gniew Boga", eliminację kolejnych nazwisk z listy, bomby, wybuchy, strzały, o tyle w drugiej połowie pojawiają się pytania: "czy nie jesteśmy zwykłymi mordercami? Czy nie jesteśmy tymi samymi ludźmi, których zabijamy?". Pytania te są nader właściwe. Avner zaczyna bać się własnych demonów; boi się, że zginie w wyniku zamachu, że coś stanie się jego rodzinie i że ściga go amerykański wywiad.
Od strony technicznej film prezentuje się zachwycająco. Strzelaninom i wybuchom nie nadano typowej hollywoodzkiej flegmy i choć wyglądają nader efektownie, to jednak wyraźnie odstają od zwyczajnego filmu akcji. Film został nominowany do 5 Oscarów w kategoriach najlepszy film, najlepsza reżyseria, najlepszy scenariusz adoptowany, najlepsza muzyka i najlepszy montaż. Dziś już wiadomo, że żaden z nich nie trafił do twórców Monachium. Od swojej strony chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na doskonale oddany klimat tamtych lat i zobrazowanie działań grup terrorystycznych.
Polecam osobom, które chcą obejrzeć film będący mieszanką akcji, ciekawych dialogów i nietuzinkowego wyłożenia na wierzch aktu terroryzmu z 1972 i jego następstw.