Witamy w magazynie Playback!     GRAJ Z PLAYBACKU!     Numer 05/2006 (Maj 2006)
REDAKCYJNE                              RECENZJE



  742617000027
Kontakt
































































L.A. Rush

Ostatnimi czasy walka na rynku zręcznościowych ścigałek zaczyna się robić coraz bardziej interesująca. Prym na tym polu wiedzie już od dawna seria Need for Speed. Programiści z innych studiów nie dają jednak za wygraną i wciąż wysyłają kolejne produkcje do walki z grą ze studia EA. Do tej walki chcą się też dołączyć programiści ze studia Midway i ich nowa gra - L.A. Rush. Do tej pory nigdy nie kojarzyłem Midway z grami wyścigowymi. Owszem, stworzyli całkiem niedawno remake klasycznej Arcade Treasures (gra rodem z automatów), ale jednak bardziej zapadli mi w pamięć takimi grami, jak Mortal Kombat na PC, czy ostatnio - Psi-Ops.


Przedstawiciele konsolowej braci kojarzą być może grę L.A Rush, gdyż ukazała się ona w październiku zeszłego roku na Xboxa i Play Station 2. Oceny, jakie otrzymała, nie były zbyt pochlebne (oscylowały wokół 60-65%), więc strategia "bij mistrza" w przypadku L.A Rush na PC może się nie sprawdzić. Develooperzy z Midway mówią jednak co innego.

Główną wadą L.A. Rush w wersji przeznaczonej na konsole, była przede wszystkim bardzo przeciętna grafika, która nie wykorzystywała możliwości procesorów graficznych PS2 czy Xboxa. Programiści z Midway obiecują jednak, że w wersji na PC oprawa graficzna będzie o wiele lepsza. Ma zostać zwiększona rozdzielczość tekstur, lepiej mają wyglądać też modele samochodów, które na konsolach raziły swoją kanciastością i małą szczegółowością. Poprawie mają ulec także modele zniszczeń i tryb spowolnienia, w którym zobaczymy nasze kolizje z możliwie najlepszego ujęcia.

Innym dużym mankamentem była żenująca sztuczna inteligencja naszych komputerowych rywali. Ich jazda przypominała wyczyny niedzielnych kierowców będących pod wpływem alkoholu. Także ten element będzie poprawiony w wersji na komputery osobiste.

Kilka słów o fabule: w grze wcielimy się w postać niejakiego Trikza. Jego kłopoty zaczynają się, kiedy wchodzi w drogę oszustowi o pseudonimie Lidel. Mafiozo zaczyna ścigać naszego bohatera i kradnie wszystkie jego samochody. W tym momencie rolę Trikza przejmuje gracz. Jego zadaniem będzie odzyskanie samochodów, zemsta na Lidel'u i zdobycie pozycji najlepszego kierowcy w mieście. Jak łatwo się domyślić, droga do zdobycia tego tytułu będzie trudna i wyboista. Gracz będzie zaczynał w mało prestiżowych wyścigach o małą stawkę. Z czasem jednak, kiedy nabierze doświadczenia, będzie mógł brać udział w coraz większych zawodach, aż w końcu trafi do wielkiego turnieju, w którym zwycięzca otrzymają 2 miliony dolarów.

Jak sam tytuł wskazuje, akcja gry toczy się w wirtualnym Los Angeles. Od konsolowych informatorów wiemy, że jest to całkiem niezłe odwzorowanie prawdziwego "Miasta Aniołów". Podczas gry będziemy mieli możliwość zwiedzania wirtualnego Hollywood, Santa Monica czy słynnej plaży Long Beach.

Oczywiście w grze takiej jak L.A. Rush nie może zabraknąć tak ważnego elementu, jakim jest tuning wozów. W L.A.R. będzie on bazował na standardowych schematach, to znaczy, że nowe części do naszego samochodu będziemy mogli kupić za pieniądze zdobyte w wyścigach. Taki system byłby z pewnością mało ciekawy, gdyby nie pewien dodatek, jaki przygotowali develooperzy z Midway. Otóż tuning w L.A Rush będzie się odbywał w autentycznym salonie West Coast Customs w samym centrum Los Angeles. Z pewnością niektórzy z Was kojarzą to miejsce z programu "Pimp My Ride"; emitowanego w stacji MTV. W grze pojawią się autentyczne postacie z tego programu, które doradzą Nam, jak nasz samochód powinien wyglądać. Musicie przyznać, że to naprawdę bardzo ciekawe urozmaicenie. A sam tuning? Gracze otrzymają do dyspozycji szereg rozmaitych części z których będą mogli korzystać podczas gry. Nie zabraknie więc drzwi, spojlerów, świateł, felg czy głośników do naszego wozu. Będzie też oczywiście osławiony podtlenek azotu, dzięki któremu Nasz wóz będzie mógł osiągnąć ponadprzeciętną prędkość. Wszyscy producenci części w L.A Rush to licencjonowane firmy, które istnieją w rzeczywistości. Fani motoryzacji kojarzą z pewnością takie nazwy jak AEM & DC Sports, Dayton Wire Wheels czy Carbon Creations. Podzespoły z tych właśnie firm pojawią się w L.A.R.

Wiadomo też, że w grze pojawi się 36 licencjonowanych samochodów. Wśród nich nie zabraknie takich marek jak Subaru, Chevrolet czy Nissan. Wyścigi tymi maszynami będą odbywać się w kilku trybach o tajemniczych nazwach "zemsta", "wyczyn", "wytrzymałość" czy "cross-town".

Warto też zwrócić uwagę na ścieżkę dźwiękową L.A Rush. Soundtrack będzie się składał z około osiemdziesięciu utworów, które zostały nagrane przez 25 amerykańskich artystów. Szkoda jednak, że wybierając muzykę do gry, dźwiękowcy ograniczyli się tylko do hip-hopu. 90% muzyków, których utwory znajdują się w L.A.R. to przedstawiciele tego właśnie gatunku muzyki. Wśród nich znajdują się jednak gwiazdy rapu, takie jak Twista, Lil Kim czy Big Boi.

Gra L.A. Rush ma pojawić się na sklepowych półkach w połowie marca bieżącego roku. Pomimo tego, że niektórzy już dzisiaj przekreślają jej szanse na zaistnienie w gatunku zręcznościowych ścigałek, ja jednak wolałbym poczekać z takimi opiniami aż do premiery gry. Jeśli programiści z Midway spełnią wszystkie swoje obietnice, to L.A.R. może być całkiem miłą alternatywą dla tych, których nie pociąga gra w najnowszego Need for Speeda.

PLAYBACK 2006 Wszelkie prawa zastrzeżone!

O zinie | Kontakt | Współpraca | Redakcja