Witamy w magazynie Playback!     GRAJ Z PLAYBACKU!     Numer 05/2006 (Maj 2006)
REDAKCYJNE                              RECENZJE



  Patryk Zasępa
Kontakt


Galeria
Kliknij aby powiększyć!









Gatunek: action-stealth
Producent: Silver Wish Games
Dystybutor: Cenega Poland
Wymagania: Pentium III 1.5 GHz, 256 MB RAM, karta graf. 32 MB RAM zgodna z DirectX 9.0c, karta dźwiękowa zgodna z DirectX 9.0c, 2.1 GB HDD, Windows 98/2000/XP





















Kameleon

Nie przespałem dzisiaj nocy i pomyślałem, że chcielibyście to wiedzieć. Ale bezsenna noc nie została spowodowana zbyt dużą ilością wypitej kawy, nie męczyły mnie koszmary, ani też nie spałem aktywnie z żadną dziewczyną. Powód jest prosty - dzisiejszą noc spędziłem przy grze Kameleon.


Gra powstawała po cichu i jakoś tak na boku, przez co została zignorowana przez poważniejsze serwisy o grach. A szkoda, bo jest czym się bawić. W grze wcielisz się w człowieka, który jako dziecko był świadkiem śmierci swoich rodziców. Niewiele wiedział o tym co robi tato, poza tym, że pracował dla rządu. Śmierć spotkała zarówno jego, jak i jego małżonkę pod ambasadą w Nikaragui z rąk tajemniczego snajpera. Gdy chłopak dorósł zaczął pracować dla CIA, ale w chwili gdy poznajemy głównego bohatera, właśnie traci posadę z powodu rozgrzebywania starych akt i ciągłych poszukiwań zabójcy rodziców. Teraz jest niezależny i jako Kameleon zamierza znaleźć zabójcę na własną rękę.

Nie ma co ukrywać - fabuła jak każda inna, ale stanowi w miarę przyzwoity pretekst dla historii. Sama gra należy do gatunku action-stealth czyli, mówiąc po naszemu, skradanka. Wielu recenzentów zdążyło zarzucić przede mną schematy powielane ze Splinter Cell. Cóż, dość ciężko zaskoczyć kogokolwiek innowacją, kiedy Splinter jest grą niemal idealną. Jako osoba zagrywająca się głównie w przygodówkach i skradankach właśnie, nie zamierzam wybrzydzać - jaka dziś jest sytuacja przygodówek, każdy wie, a action-stealth jako gatunek stosunkowo młody (jeśli nie brać pod uwagę MGS) obejmuje skromną grupę gier.

Należy zwrócić uwagę, że Kameleon to żaden szkolony agent, nie ma tu mowy o wyczynach dokonywanych przez Fishera. W sumie wachlarz jego ruchów zamyka się w chodzeniu, bieganiu, kucaniu i czołganiu. Ach, jest jeszcze nieudolny skok, który pozwala naszemu bohaterowi na dziewczęce wdrapywanie się na wysokości maksymalnie do pasa. Jego umiejętności są na szczęście zupełnie wystarczające zwłaszcza, że do gry zaimplementowano przydatny miernik widoczności, na który często musiałem zerkać. Wskazuje on jak bardzo bohater jest widoczny oraz z ilu metrów może być dostrzeżony.

To co znalazłem w Kameleonie, a czego próżno było szukać w innych snakerach to misje rozgrywające się w większości na dużych otwartych przestrzeniach. Kameleon dał mi zdecydowane poczucie kontroli nad sytuacją; tutaj faktycznie da się omijać przeciwników, przemykając obok nich. W innych skradankach miałem przykrą świadomość eliminacji niemal każdego napotkanego przeciwnika, nie zabijałem tylko śpiących wartowników, a jeśli nawet pozostawiałem kogoś przy życiu miałem ciśnienie czy nie zaskoczy mnie kilka metrów dalej. Mimo wszystko okazuje się, że graczowi oddano wcale nie taką swobodę. Na dużej z pozoru mapie wiele miejsc zamkniętych jest przestarzałą i irytującą graczy niewidzialną ścianą. Nie zmienia to jednak faktu, że swoboda działania jest spora.

Naszemu agentowi do dyspozycji oddano kilka przydatnych gadżetów w postaci kamery szpiegowskiej (światłowód do lustrowania pomieszczeń przez zamknięte drzwi), mikrofon kierunkowy (do badania dźwięków z dużej odległości), lornetkę elektryczną i standardową, miniaturową kuszę, komplet wytrychów, noktowizor i kilka innych drobiazgów. Do tego kilka rodzajów broni podstawowej i kilka cięższych karabinów.

Obszarem naszych działań będzie kilka zakątków świata, m.in. Bejrut, Argentyna, Mołdawia, Afganistan, Liban, Belfast, Hawana i jeszcze kilka innych. Łącznie 17 misji, wśród których znajdzie się też kilka gorętszych akcji. Całość została przedstawiona ponoć na silniku, na którym wykreowano świat Mafii, z której w pamięć zapadły mi przede wszystkim wysokiej jakości tekstury twarzy. Tutaj gęby poszczególnych postaci są dość przeciętne (główny bohater do przystojniaków nie należy). Samo otoczenie zaś prezentuje dość nierówny poziom. Design lokacji jest ciekawy, a większość obiektów na mapach pokrywają przyzwoite i wyraźne tektury na przemian z obleśnymi i rozmytymi. Całość wygląda jednak dość przyzwoicie, a i pozwala grze zadziałać na słabszym komputerze.

Od czasów Splinter Cell brakowało mi w grach jednej rzeczy. Mianowicie krwistości w postaciach. Wszystkie sprawiają wrażenie pustych w środku, wypełnionych wirtualnym powietrzem tekstur. Dodatkowo postacie cechuje duża skłonność do przenikania przez obiekty. Wystarczy podejść do byle ściany, aby bohater zanurzył w niej rękę.

Udźwiękowienie nie zdołało mnie zachwycić, ale też nie denerwowało. W porcie, ogarniętym wojną w Bejrucie, czy w mieście niby coś tam się dzieje; słychać postukiwania, jeżdżące samochody, strzały w oddali, ale ogólnie mało tego i nie buduje takiego klimatu, a szkoda. Najbardziej bolą odgłosy broni, są strasznie płytkie, mało przekonywujące są też odgłosy wartowników. Muzyki prawie nie zauważyłem, ale czasem coś w tych głośnikach zagrało, choć nie przykuło to większej uwagi moich uszu. Ogółem udźwiękowienie można było zrealizować lepiej, ale jest wystarczająco.

Napisałem na początku, że spędziłem przy tytule całą noc. Szkoda tylko, że ta jedna noc wystarczyła do ukończenia całej gry. Nie oczekiwałem jednak niczego innego po produkcie w cenie 30 złotych., bo tyle właśnie od polskich graczy żąda Cenega w ofercie Rewolucji Cenowej. Przy okazji dokonano kinowego spolszczenia, do którego nie mam większych zastrzeżeń.

Kameleon jest grą ogółem przyzwoitą, a już na pewno wartą swej ceny. Nie ma szans, aby zastąpiła przygody Sama Fishera, ale powinna Cię przynajmniej odpowiednio nasycić. Sądzę, że 30 zł jest sumą, której wydanie jest kwestią chwili, więc gdyby coś Cię kiedyś tknęło zerknij na Kameleona.
  Kameleon                                                                                                                            OCENA
  GrywalnoPć: 7   Grafika: 6+   DĽwięk: 5           7
  + niezła grafika
  + jakość adekwatna do ceny
  + przyzwoicie zakręcona fabuła
  + Cudowne animacje!
  + gra na otwartych przestrzeniach
  + możliwość pewnej swobody w działaniu (omijanie przeciwników)
  - średnie udźwiękowienie
  - sztuczność postaci
  - przenikanie postaci przez obiekty


PLAYBACK 2006 Wszelkie prawa zastrzeżone!

O zinie | Kontakt | Współpraca | Redakcja