Witamy w magazynie Playback!     GRAJ Z PLAYBACKU!     Numer 05/2006 (Maj 2006)
REDAKCYJNE                              RECENZJE



  Szymon Macha
Kontakt
















































Gothic 3

Z grami często jest tak jak z winem, czym starsze tym lepsze. Stąd też wiele sequeli gier okazuje się niewypałem, albo poprostu kompletną klapą. W przypadku Gothic jest jednak odwrotnie. Wielu z nas w tym nie ukrywam ja, po przejściu Gothic 1 było pozytywnie zaskoczonych. Nieliniowa fabuła, całkiem dobra grafika, masa broni, stworów i doskonały polski dubbing. Godziny spędzone przy grze, były godzinami pełnymi przyjemności, płynącej z samego grania. Nie oznacza to jednak, że gra była kompletnie pozbawiona błędów. Czasami dialogi się mieszały, niektóre miejsca były zbugowane, co mogło doprowadzić do kompletnej utraty save'ów, co oznaczało gre od nowa. Mogliśmy się opowiedzieć po różnych stronach konfliktu - zostać szlachetnym rycerzem, barbarzyńskim najemnikiem bądź też uduchownionym wyznawcą Śpiącego. Wątek fabularny po każdej ze stron był bardzo podobny, nieco zmieniony ze względów iście kosmetycznych. Gothic 2 był już w dużej mierze pozbawiony podstawowych błędów, jednak i ich nie brakowało. Zmorą graczy było przycinanie się gry, niezależnie od posiadanego przez nas sprzętu, jednak producent temu zaradził wypuszczając łatke. Gra także była bardzo dobra. Mogliśmy przechadzać się po dwa razy większym świecie gry, spotkać kilka nowych stworów, sporo nowych ludzi, jak i powspominać stare czasy z kumplami z górniczej doliny. Gra opiewała na tym samym silniku graficznym, nieznacznie ulepszonym, co ciężko było dostrzec gołym okiem. Interfejs był taki sam, system walki również. Fabuła nawiązywała do pierwszej części co tworzyło dość spójną całość. Strony konfliktu były podobne - szlachetny paladyn, barbarzyński najemnik i pobożny mag ognia. Część ta doczekała się dodatku o podtytule "Noc Kruka". Wprowadził on nowy wątek fabularny, nowe postacie, kilka stworków i pare nowych miejsc, jak i nową stronę konfliktu - magowie wody. Jak to jednak bywa, wszystko przemija i przychodzi czas na następce. Na tą chwilę gra nie ma mieć żadnego podtytułu, poprostu dźwięcznie brzmiący, wpadający w pamięć Gothic 3. Jednym słowem w grze ma być zmienione wszystko, za wyjątkiem naszego bezimiennego przyjaciela, jednak ilość faktów jest jeszcze niewielka, producent karmi nas pojedyńczymi informacjami, tym samym pogłębiając nasz apetyt. Silnik graficzny zostanie całkowicie wymieniony na jeden z najnowocześniejszych, który będzie wykorzystywał wszystkie najnowsze osiągnięcia techniki - realistyczne efekty świetlne, pixelshadery i cała reszta. Dzięki tym zastosowaniom, świat gry ma wyglądać nadzwyczaj realistycznie, niewiadomo jednak, jaką cenę przyjdzie nam za takie bajery zapłacić. Postacie mają poruszać się realistycznie, mimika twarzy ma stać na najwyższym poziomie. Każda z postaci ma mieć swój własny życiorys, żyć własnym życiem. Fizyka gry, dzięki nowym skryptom ma się diametralnie zmienić. Przyjaciele z Piranhia Bytes mają nam zaserwować cały ich zestaw, dzięki czemu stwory jak i ludzie będą same opracowywały plan działania i styl walki. Kolejną ciekawostką ma być sam system walki. Chłopcy mają nas zaskoczyć niespotykaną jak dotąd jej fizyką i realistycznością. Każdy cios ma wyglądać inaczej, co zniweluje monotonię walk. Świat ma być przeogromny, cztero-, a nawet pięciokrotnie większy od tego spotkanego w poprzedniej części. Zwiedzimy królestwo Myrthany, będące w stanie oblężenia przez orków, góry pólnocne, gdzie zażarci orkowie toczą wojne z dzielnymi góralami, wielką pustynie południową z zapomnianym miastem, jak i nawet włości samego króla Rhobara II, który został zmuszony przez orków do pozostania w stolicy. Autorzy zachwycą nas także dbałością o szczegóły otaczającego nas świata. Krajobraz ma się zmieniać wraz z naszymi poczynianiami. Przyjdzie nam przemierzać góry, pustynie, bagna. Podsumowywując, gra pod względem technicznym ma być poprostu piękna. Przejdźmy do strony praktycznej. Fabuła ma mieć kilka wątków i nasze decyzje będą diametralnie wpływać na jej przebieg. Co do frakcji do których przyjdzie nam się przyłączyć nie ma jeszcze zbyt konkretnych informacji, jednak wiadomo, że będą one mniej restrykcyjne w porównaniu do poprzednich części. Tak jak zawsze będą dobrzy, jak i źli. Ciekawą opcją ma być możliwość sprzymierzenia się z orkami. Sami orkowie mają już być rozmyślnymi postaciami, a nie tylko maszynkami do zabijania wydającymi dźwięki w zakresie naszej słyszalności. Nasz bohater ma stracić swoje umiejętności nabyte w poprzedniej części, co już dobrze znamy, jednak w tym przypadku ma to być tylko częściowy zanik. Niewiadomo też, czy w końcu poznamy imię naszego bohatera. Spotkać w grze mamy naszych znajomych z kolonii, między innymi Diego, Lestera, Gorna, Miltena, jak i czarnoksiężnika Xardasa, który to na koniec drugiej części zgotował nam niezłe przedstawienie. Co do kwestii Multiplayera, firma nie zamierza zaimplementować tego trybu w grze. Gra więc ma szanse stać się kolejnym hitem z plakietką Piranha Bytes, kto wie, może nawet tytułem przełomowym w dziedzinie rpg? Sądząc po ostatnich nowinkach od producentów, gra ma spore szanse ukazać się w tym roku, chociaż dokładna data nie jest jeszcze znana. Pozostaje nam więc cierpliwie czekać i poraz któryś przechodzić jedną z poprzednich części...

PLAYBACK 2006 Wszelkie prawa zastrzeżone!

O zinie | Kontakt | Współpraca | Redakcja