Witamy w magazynie Playback!     GRAJ Z PLAYBACKU!     Numer 05/2006 (Maj 2006)
REDAKCYJNE                              RECENZJE



  Piotr Iwanicki
Kontakt


Galeria
Kliknij aby powiększyć!









Producent: Heuristic Park
Dystybutor: Dreamcatcher
strona gry: www.dungeonlords.com
tryb gry: singleplayer (15 godzin) multiplayer (tak)
Wymagania: WSystem Operacyjny: Win 98/ ME/ 00/ XP Procesor: 1 Ghz Pamięć RAM: 512 mb Grafika RAM: 64 mb (zalecane shadery) HDD: 2.7 Gb







Dyplomacja

Pisząc pierwsze linijki tej recenzji byłem - być może nadal jestem - zdruzgotany grą Dyplomacja. Byłbym ogromnie rad, gdyby było to uczucie pozytywne jak po pierwszym kontakcie z produkcją, którą można by określić jako bardzo dobrą, bądź chociaż dobrą. Mój kochany Boże, Dyplomacja przyprawiła mnie o siwe włosy, a jeszcze nie mam skończonych szesnastu lat.


Mówiąc o grach planszowych z domieszką taktycznego myślenia, zwykle pierwsza rzecz jaka przychodzi nam do glowy to cudowne Monopoly, które dostarczyło wielu z nas dużej ilości dobrej zabawy. Ba! Ta gra nadal bije rekordy popularności, a nowe wydania wprowadzające już tylko kosmetyczne zmiany są coraz bliższe ideału. Skoro Dyplomacja to właśnie taka planszówka tylko, że ukazana w trójwymiarze, biorąc te grę do recenzji byłem dość mocno podekscytowany myślą, że wreszcie pogram w coś ciekawego na komputerze, z duża ilością znanych i dobrych rozwiązań podobnych do tych ze starych klasycznych Monopoly. Cóż, zawiodłem się na całej linii, bo to co zaserwowała mi produckja Paradox Interactive nie spełniała moich oczekiwań nawet w minimalnym stopniu.

Podczas rozgrywki mamy do dyspozycji jedną planszę przedstawiającą Europę z 1901 roku. Naszym głównym zadaniem jest negocjowanie z innymi dowódcami kolejnych państw, tak aby zdobyć w nasze władanie jak największej ilości terytoriów. Sprawdziłoby się to zapewne wyśmienicie, gdyby tak jak obiecywali twórcy, sztuczna inteligencja NPC`ów była na wysokim poziomie. Abyście mogli się zorientować jak to się ma w rzeczywistości przytoczę pewien przykład z gry. Dowodziłem państwem Francuskim i miałem podpisany sojusz z Włochami. Traktat pokojowy nie przeszkodził jednak Włochom do podpisania sojuszy z Anglikami w celu zmiecenia mnie z powierzchni planszowej Europy. Ledwo udało mi się wyjść z tego cało, ale jako zadość uczynienie zyskałem dodatkowe krainy.

Zacząłem trochę od środka, czas więc opisać kwestie sterowania. Pod tym względem jest naprawdę koszmarnie. Jednostki skierowane na terytorium Włoch, wędrują gdzieś na granice naszego państwa, a jakiejkolwiek próbie wkroczenia na wrogie terytorium towarzyszą linijki tekstu informujące nas o tym, ze nasze wojska ruszyły się o daną ilość pól. Często dostajemy gromkie gratulacje za wykonanie jakiegoś ataku, co znów objawia się kolejnymi bezsensownymi wersami teksu.Taka sytuacja ma naszczęscie miejsce tylko w tutorialu, tutaj nazwanym "Przewodnikiem", w samej grze już tego nie zobaczymy i całe szczęście. Denerwować jeszcze może naprawdę głupie zachowanie awatarów. Ich wypowiedzi podczas gry nakładają się na siebie, często nie mając nawet pokrycia z wydarzeniami z mapy. Interfejs to zbiór mało funkcjonalnych i zupełnie nieprzydatnych ikonek, które tylko zajmują miejsce na ekranie. Niejednokrotnie naciskałem jakiś guzik i nie było żadnego efektu, albo wyskakiwały jakieś dziwne okienka z niewiadomym przeznaczeniem.

Grafika na tle reszty tytuły, mimo iż nie jest czymś niesamowitym, wypada całkiem nieźle. Awatary są całkiem przyzwoicie animowane, a plansza z którą przyjdzie nam spędzić całkiem sporo czasu ma dość ciekawy wygląd. Można nią sobie obracać, oglądać pod każdym kątem, przewijać i patrzeć jak zmieniają się poszczególne elementy jej wyglądu na przestrzeni czasu pełnego wojen i innych działań wojennych.

Muzyka w Dyplomacji jest na tyle nudna i monotonna, że po dłuższym okresie grania wyłączyłem głośniki i słuchałem własnych utworów, co w znaczy sposób umiliło mi czas spędzony z tym tytułem.

Dużym plusem tytuły od Paradox Interactive jest tryb multiplayer. Zabawa z innymi, żywymi, graczami dostarcza naprawdę dobrych wrażeń. Gra jest mniej przewidywalna i znacznie ciekawsza. Tutaj naprawdę można wygrać dzięki negocjacji co w potyczkach z komputerem jest praktycznie niemożliwe, z powodu jego głupoty strategicznej.

Dyplomacja to tytuł, którego w żaden sposób nie jestem w stanie nikomu polecić. Gra jest nuda i denerwująca, razi słabym wykończeniem, niedopracowanymi elementami i innymi licznymi babolami. Kupić można TYLKO ze względy na multiplayer, w końcu 29.90 nie jest aż takim majątkiem, tym bardziej jeżeli jest się fanem planszówek i lubi się grać z innymi ludźmi. To by było na tyle, wracam do Dungeon Lords.
  Dyplomacja                                                                                                                         OCENA
  Grywalność: 3   Grafika: 4   Dźwięk: 3           3+
  + tryb multiplayer
  + graficznie jest lepiej niż z całą resztą
  - AI
  - rozgrywka
  - muzyka
  - wykonanie
  - cała masa pomniejszych baboli


PLAYBACK 2006 Wszelkie prawa zastrzeżone!

O zinie | Kontakt | Współpraca | Redakcja