![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
Witamy w magazynie Playback!
GRAJ Z PLAYBACKU!
Numer 05/2006 (Maj 2006) |
|
|
|
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
REDAKCYJNE
RECENZJE |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
|
|
![]() Piotr Iwanicki Kontakt Galeria Kliknij aby powiększyć! ![]() ![]() ![]() Producent: Heuristic Park Dystybutor: Dreamcatcher strona gry: www.dungeonlords.com tryb gry: singleplayer (15 godzin) multiplayer (tak) Wymagania: WSystem Operacyjny: Win 98/ ME/ 00/ XP Procesor: 1 Ghz Pamięć RAM: 512 mb Grafika RAM: 64 mb (zalecane shadery) HDD: 2.7 Gb
Dungeon Lords
Gra stworzona została przez mistrza, czyli ojca gier fabularnych - potocznie nazywanych RPG. Pan Bradley odpowiedzialny był za since pod oczami, zarwane noce wielu graczy, którzy maniakalnie zagrywali się w jego Wizardry. Pomimo że jego kolejne dzieła nie wywoływały tak wielkiej furory, to po Dungeon Lords spodziewać się można było czegoś wyjątkowego... Przeważnie pisząc recenzje pomija się cały wstępny proces instalacji gry. Zwykle dzieje się tak dlatego, że po prostu nie ma o czym pisać. Twórcy dostarczają nam najprostsze instalatory z paskiem procentowego postępu i tyle. W tym przypadku rzecz ma się zupełnie inaczej. Podczas instalacji Dungeon Lords w głośniczkach słyszymy "ciężką" i poważną muzykę, na ekranie widzimy liczne artworki. Wszystko powolutku wprowadza w klimat gry, może nie ma to większego wpływy na odczucia gracza, ale zawsze jest miłym dodatkiem jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywki. Fabuła gry ma bardzo widoczne oldschoolowe korzenie, co widać na każdym (dosłownie każdym) kroku. W tajemniczym świecie dopuszczono się zdrady wśród magów - ten fakt można zobaczyć w dość ciekawym intrze gry - królestwo stoi u progu zagłady, piękna królewna ucieka, nie chcąc wyjść za mąż za kogoś kto nie jest bliski jej sercu, i w takich właśnie okolicznościach spotykamy dzielnego, walecznego, silnego - może epitetów już wystarczy - bohatera przez wielkie "B". Drugą rzeczą, która w grze zalatuje starą modą jest sposób rozgrywki. W Dungeon Lords skupiamy się na badaniu i penetrowaniu ogromnego świata, wyrzynaniu maszkar rodem z koszmarów nocnych i wypełnianiu licznych questów, mających w mniejszy bądź większy sposób pomóc nam w uratowaniu świata. Twórcy wysilili się również na odrobinę nowoczesności i tak o to wszystko mamy przedstawione w pełnym trójwymiarze. System walki jest bardzo podobny do tego z serii Gothic, więc myślę, że nie będę niepotrzebnie zapisywał miejsca, skoro ta gra znana jest prawie wszystkim graczom, a już na pewno fanom RPG`ów, czyli ludziom do których ten artykuł jest kierowany. Podczas tworzenia naszego bohatera staniemy przed trudnym wyborem rasy. Tych mamy siedem, co stanowi liczbę całkiem przyzwoitą. Znajdziemy zarówno podstawowe, trzy wielkie rasy - ludzi, elfy i krasnoludy, jak również te przypisane tylko światu Dungeon Lords - hybrydy ludzi i zwierząt. Rasa bohatera ma niemały wpływ na klasę naszej postaci, często jest to uwarunkowane poszczególnymi własnościami kolejnych dziwnych wymysłów twórców. Wygląd postaci możemy w nieznaczny sposób zmieniać wedle naszych upodobań, ale to stanowi już zwykłe zabiegi kosmetyczne i frajdy może dostarczyć tylko graczowi, któremu naprawdę zależy, aby jego postać miała ciut inny odcień włosów. Rozpoczynając grę musimy wybrać jedną z czterech podstawowych profesji - maga, wojownika, adepta i czarodzieja. Nie musimy się ograniczać do wybory jednej klasy, a co więcej odpowiedni wybór i łączenie kilku z nich może mieć bardzo dobre skutki dla naszego bohatera. Dodatkowe klasy zdobywamy dzięki wstępowaniu do kolejnych gildii. Ma to też inne plusy, jak unikatowe uzbrojenie, czy herby podnoszące statystyki naszego alter ego. Natomiast sporo umiejętności do wyboru mamy już na samym początku zabawy, bo jest ich aż 40. Liczbę tę stanowią zarówno zdolności ogólnodostępne przystosowane do każdej rasy, jak i wyspecjalizowane mające prawo bytu tylko przy poszczególnych rasach z gry. Ciekawą rzeczą jest sposób doskonalenia bądź nabywania nowych umiejętności. Nie spotkamy się z klasycznym rozdawanie punktów przy każdym wzroście doświadczenia, tylko rozdajemy punkty na bieżąco w trakcie gry. Rozwiązanie bardzo dobre, umożliwia lekkie zmianie umiejętności bohatera do pasującej sytuacji. W związku z tym ten sposób rozwoju postaci jest o wiele bardziej intuicyjny, i przyjaźniejszy graczowi. Magiczne wyszkolenie naszej postaci możemy osiągnąć dzięki czterem szkołą - czarodziejskiej, runicznej, kapłańskiej i szkole tubylców. Trzy pierwsze powinny być graczom i czytelnikom doskonale znane. W zależności od miejsca nauczania, poznajemy zasady magii natury, korzystania z pomocy bożków czy pisania i składania magicznych runów. Bardzo ciekawy jest natomiast ten ostatni sposób kształcenia magicznych zdolności. Nie jest to jednak magia w pełnym wymiarze, tylko ludowy sposób przyrządzania mrocznych zaklęć poprzez mieszanie odpowiednich składników. W parze z dotychczasowymi dogodnościami i ogromem opcji kształcenia naszego wojaka, idzie również duża ilość przedmiotów. Ekwipunek stanowią tu chyba wszystkie możliwe odmiany broni średniowiecznej z dodatkami broni fantastycznych i magicznych. W to, co znajdziemy podczas podróży w świecie Dungeon Lords, można by wyposażyć sporą armię. Najróżniejsze hełmy, nagolenniki, rękawice, spodnie, naramienniki, pasy, tarcze, miecze, buławy, pancerze, buty, pierścienie z ogromnymi brylantami nieznacznie podnoszące statystyki, poprostu ogrom sprzętu każdego rodzaju. Tak jak w innych RPG`ach i tutaj nieodpowiedni dobór stroju i wyposażenia względem możliwości naszego żołnierza kończy się punktami ujemnymi do szybkości, czy umiejętności walecznych. Sprzęt ulega zniszczeniom i zużyciom, ale na szczęście istnieje opcja naprawy, z której prawdę mówiąc nigdy nie korzystałem i nie jestem do końca pewien jak funkcjonuje. Poprostu jakoś nie było mi to potrzebne, więc chyba jest na tyle zbędne, że nie trzeba tego dokładniej opisywać. Denerwujący jest fakt, że nie można posiadać dwóch takich samych przedmiotów w jukach. Każdy duplikat, każdy identyczny przedmiot, jaki zabierzemy nawet mimo wielkiego znaczenia, ulega poprostu zniszczeniu i nic nie można na to poradzić. Świat, w jakim się poruszamy, jest ogromny z doskonale wyważonymi elementami geograficznymi. Znaczna część krainy porośnięta jest bujnymi lasami, od czasu do czasu przemieniając się w bagno, czy czarując nasze oczęta pięknym jeziorkiem, które tak naprawdę może okazać się rychłą śmiercią. Przedzierając się przez lasy natrafiamy na kolejne stada złowieszczych bestii, chcących nie wiadomo czemu, ukąsić nas w nogi, czy wskoczyć na barana abyśmy nie mogli iść dalej. Zamiast sobie żyć w spokoju, w swoich dziwnych norkach poprostu bezczelnie nas atakują ;). Grając pierwszy raz w klasyk, jakim jest Neverwinter Nights, zadawałem sobie pytanie po co w prawie każdym, nawet najbiedniejszym domku, jest mnóstwo skrzyń pełnych skarbów, często zupełnie niepotrzebnych. Penetrując świat w DL brakowało mi tych bezsensownych skupisk złota i innych przedmiotów, gdyż tutaj prawie każdy domek jest pusty. Ilość mebli jest skrajnie ograniczona, wygląda to jak po przejściu stada komorników. Ponadto ilość NPC`ów również pozostawia wiele do życzenia. AI wrogów stoi na przyzwoitym poziomie, ale zdarzają się "buraczki". Atakują ściany, blokują się w przejściach, czy nie reagują na zadawane ciosy. Zarówno grafika jak oprawa muzyczna stoją na wysokim poziomie, lecz odbiegają troszkę od najnowocześniejszych standardów. Miejscami tekstury są wypatrzone, a na przykład ogień wygląda jest przedziwna plama pomarańczowo - żółtych kolorów. Wrogowie zazwyczaj mają ładne i szczegółowe modele, efekty specjalne mimo, ze nie wywierają ogromnego wrażeń na graczu, przyzwyczajonym do najnowszych technik w dziedzinie grafiki komputerowej, prezentują się nie najgorzej. Muzyka jest przystępn,a ale o dziwo bardzo rzadko słyszalna. Trzeba mieć nie lada szczęście, aby nasłuchać się utworów w Dungeon Lords, gdyż te czasami są jakby wyciszone. Nie licząc kilku błędów i niedociągnięć jakie wynikły z przedwczesnego wypuszczenia gry na rynek, DL stanowi mocną pozycję wśród gier plasujących się na średniej półce. Grając w DL czułem, że świat powoli wciąga mnie w wir wydarzeń tej nierealnej krainy pełnej niebezpieczeństw, czyhających na naszego bohatera z każdej niemalże strony. Grę testowałem po wgraniu patcha v.1.3, który niewątpliwie usunął garść błędów z podstawowej wersji gry. Wiem jednak, że w momencie kończenia tej recenzji pojawiła się właśnie kolejna łatka naprawiająca "buraki". Koniec moich wywodów, wracam do grania w Dungeon Lords - naprawdę warto;)
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
||||||||||||||||||||||||||||