Witamy w magazynie Playback!     GRAJ Z PLAYBACKU!     Numer 05/2006 (Maj 2006)
REDAKCYJNE                              RECENZJE



  Piotr Iwanicki
Kontakt


Galeria
Kliknij aby powiększyć!





























AMITYVILLE - horror


The Amityville Horror (USA, 2005)
Horror
czas 90 min.

Reżyseria: Andrew Douglas
Scenariusz: Scott Kosar
Na podstawie scenariusza: Sandor Stern
Na podstawie książki: Jay Anson

OBSADA:
Ryan Reynolds - George Lutz
Melissa George - Kathy Lutz
Jesse James - Billy Lutz
Jimmy Bennett - Michael Lutz
Chloe Moretz - Chelsea Lutz


Bardzo dużo ludzi uważa, że horror to film grozy, w którym z każdego zacienionego rogu wyskakuje kilka tuzinów bezmyślnych bestii z bardzo ograniczonym sposobem myślenia. Wielu ludzi uważa, że "Świt żywych trupów" jest dobrym filmem, nie trzeba przy nim myśleć, a przygłupawe "śmierdziele" na każdym kroku rozrywają ludzi, rozlewając przy tym masy juchy. Taki stan rzeczy wynika z tego, że znaczna część widzów odwiedzających kina nie słyszała o horrorach, które dają do myślenia, a największą grozę wzbudzają w nas czasem dopiero po wyjściu z kina, kiedy trzeba to wieczorem iść przez całe miasto, a nasza wyobraźnia każde napotkane miejsce, podświadomie porównuje ze scenerią filmu widzianego 10 minut wcześniej.

Amityville należy do tej grupy filmów, które zmuszają widza do myślenia. Fabuła jest na tyle zawiła, że trzeba troszkę wysilić nasze szare komórki, aby pokojarzyć fakty na przykład z mitów Indiańskich. Akcja filmu zaczyna się 1974 roku, pokazana jest scena wymordowania całej rodziny, przez jednego z jej członków. Młody mężczyzna twierdził, że kazały mu to zrobić głosy szepczące stale do ucha "Catch Them. Kill Them" ( ang. "Złap ich. Zabij ich" ). Biedak nie wytrzymał psychicznie, złapał za dubeltówkę i zastrzelił wszystkich po kolei. Przez długi czas od tego wydarzenia dom stał pusty, a żaden potencjalny kupiec nie zdecydował się w ostateczności na zamieszkanie w tej posiadłości. Po wielu próbach ze strony władz miasta, udało się znaleźć mała rodzinkę pochodzącą z dużej metropolii skorych do osadzenia się w cichym i przytulnym miejscu. Zakupili dom z lekkimi obawami, czy aby na pewno zdołają wytrzymać ciężar jaki wiąże się w życiu, tak gdzie dokonano tak okropnej zbrodni. Pierwsze dni były niewątpliwie ciężkie, nowe mieszkanie, zupełnie nieznane progi sprawiały, ze wszyscy czuli się źle i nieswojo. Z czasem sytuacja zaczęła się poprawiać, aż tajemnicze głosy powróciły. Mała córeczka bawiła się z nieżyjącą Jodie, a Geogra prześladowały duchy i pragnienie krwi. Dom, w którym mieszkają okazał się....i teraz zachowam się jak reżyserzy trzymających w napięciu seriali ( np. LOST ;)) i gwałtownie ucinam akcje filmu.

Duże pochwały należą się reżyserowi. W dziewięćdziesięciu minutach przedstawił historię przepełnioną dosłownie wszystkim, świetną fabułą - opartą na faktach. Oooooo zgroza - doskonałą grą aktorów, szczególne pochwały należą się Ryanowi Reynoldsowi, oraz ciekawe efekty specjalne, które nie wyróżniały się rozmachem znanym z serii Gwiezdnych Wojen, ale miały w sobie to coś, które zmuszało mnie do podskoczenia w fotelu, czy zerknięcia w bok, czy aby na pewno nie ma tam niczego dziwnego.

Amityville, według mojego przekonania, należy do czołówki najlepszych horrorów ostatnich czasów. Chwalona na całym świecie Piła nie może się równać z tym filmem pod względem wpływy jaki wywiera na widzu. Po oglądnięciu Amityville miałem spory problem otworzyć drzwi domu, a nie wspominając już o przejściu przez ciemny przedpokój prowadzący do mojego pokoju. Nie daj Boże nagle psu zwidziało się aby skrobnąć pazurkami o panele. Ciarki na plecach i serce w gaciach gwarantowane.

Gorąco polecam.

PLAYBACK 2006 Wszelkie prawa zastrzeżone!

O zinie | Kontakt | Współpraca | Redakcja