PLAYBACK, nr 04-05/2009 (40-41) Strona www: www.playback.pl
Forum: www.playback.pl/forum.htm Gry, książki, film, sprzęt, publicystyka
Dołącz do nas!

FILM

Michał 'Miguel' Kurowski

Nienarodzony

switch
Nienarodzony
  • Gatunek: horror
  • Rok produkcji: 2009
  • Reżyser: David S. Goyer
  • Scenariusz: David S. Goyer
  • Obsada: Odette Yustman, Gary Oldman, Cam Gigandet, Meagan Good
  • Dystrybutor: UIP

W czasie, gdy europejskie horrory przeżywają istny renesans, hollywoodzkie kino grozy marnieje. Główną siłą napędową stały się remaki zarówno amerykańskich, jak i azjatyckich klasyków. David S. Goyer postanowił stworzyć więc coś swojego, ale nie powiodło mu się. Nienarodzony jest bowiem nieudaną kalką najlepszych filmów niepisanego kanonu horrorów.

Casey jest zwykłą nastolatką wychowywaną samotnie przez ojca. Jej matka popełniła samobójstwo, gdy dziewczyna miała zaledwie kilka lat. Od tego momentu Casey nie potrafi sobie znaleźć miejsca w świecie. Pewnego dnia nachodzi ją przerażający sen, w którym widzi bladego chłopczyka oraz psa w masce. W dodatku, na sam koniec wykopuje z ziemi martwy płód. Ten sam koszmar powraca coraz częściej, a Casey zaczyna spotykać postacie z niego w rzeczywistości.

Nienarodzony

Nienarodzony

Trudno uwierzyć, że guru producentów horroru - Michael Bay - zainwestował w Nienarodzonego. Pomysł Goyera może był dość intrygujący, ale scenariusz został zrealizowany w sposób karygodny. Najbardziej rzuca się w oczy sztampowość wykorzystywanych pomysłów. Opowieść jest niebagatelną kopią najbardziej znanych produkcji kina grozy. Inspiracje takimi obrazami jak Dziecko Rosemary, Omen czy Egzorcysta są tutaj zbyt widoczne. W dodatku wyskakujące demony przypominają marną podróbkę monstrów z Silent Hill, które wydobywają z siebie odgłosy niczym duch z serii Klątwa.

Jakby tego było mało, twórca idzie po jak najmniejszej linii oporu. Symbolika sił zła i dobra jest tak stereotypowa, że ciężko się solidnie przerazić. Goyer chyba uważa swoich widzów za mało ambitnych nastolatków, którzy wystraszą się, kiedy z nieznanych przyczyn nagle gaśnie światło. Te prymitywne aluzje są jednak przyozdobione skomplikowaną historią, w której promowane są przedmioty żydowskiego folkloru. Dlatego też nagminnie pojawia się istota dybuka oraz rabina obeznanego w egzorcyzmach. Najwyraźniej film miał w zamiarze w domyśle zmniejszyć poziom antysemityzmu i pokazać efekty prac ekumenicznych Kościoła.

Nienarodzony

Nienarodzony

Jakkolwiek wszystkie wątki są wytłumaczalne, tak zakorzenianie ich w II Wojnie Światowej było fatalnym posunięciem. Nie dość, że przez to cała opowieść popada w jeden ogromny absurd, to jeszcze motyw holokaustu jest już tematem mocno wypranym w horrorach i całość sprawia wrażenie niesamowicie nudnej historii. Nudnej, a przez to nieprzerażającej. Oto bowiem kolejny grzech hollywoodzkiego kina grozy nagminnie powtarzający się w kolejnych obrazach. Ciekawe, kiedy to się skończy.

Jedyną zaletą Nienarodzonego jest główna aktorka. Atrakcyjna Odette Yustman (gwiazda Projekt: Monster) często paraduje w bieliźnie, co z pewnością przykuje oko męskiej części publiki. Kobiety jednak też znajdą coś dla siebie. Oprócz Cama Gigandeta (czyli Jamesa ze Zmierzchu) na ekranie pojawia się również Gary Oldman w roli rabina. Szkoda tylko, że ich role są wyjątkowo nierozwinięte. Cam, grający chłopaka Casey, jest niewyrazisty, a kreacja Oldmana niewiarygodna. Wszystko dlatego, że scenariusz nie pozwala im pokazać swoich ról przejrzyście. Są ograniczeni przez naiwną historię i zaledwie epizodyczne role.

Goyer nie jest dobrym twórcą kina grozy. Świadczy o tym Nienarodzony oraz jego wcześniejsze obrazy. To on jest bowiem odpowiedzialny za Niewidzialnego oraz trzecią częścią Blade'a. Od tego samego autora wszyscy fani X-Menów zobaczą również niebawem Genezę: Wolverine. Czy uda mu się zrehabilitować po tak marnych filmach? Ciężko powiedzieć. Mówi się, że do trzech razy sztuka, więc szansa Goyera najprawdopodobniej już przepadła.

Mainstreamowy hollywoodzki horror, który w ogóle nie powinien się narodzić.