Recenzje

Autor tekstu: PIRX
Gatunek: przygodowa
Producent: Frogwares
Dystrybutor: Tri Synergi
Wymagania: procesor 1,4 GHz, karta grafiki 32 MB, RAM 256 MB, HDD 2 GB

80 Days

Olivier stał na nabrzeżu przystani portowej i rozpamiętywał wydarzenia ostatnich godzin. Dziwnymi zaiste ścieżkami chadza jego własny los! Parę dni temu wydawało mu się, że nic nie jest w stanie przeszkodzić jego ożenkowi, na który nawiasem mówiąc miał coraz mniej ochoty. 

 

Odsiecz przyszła z najmniej oczekiwanej strony. Wezwał go jego wuj Ethan Lavisheart, który był jedną z barwniejszych postaci w jego rodzinie. Ba! Niektórzy poza plecami wuja znacząco pukali się w czoło, co miało w ich mniemaniu oznaczać stan psychiczny wuja, lub też jego brak. Może właśnie to, co tak drażniło, czy też wręcz irytowało statecznych i dystyngowanych członków rodu Lavishearth w nim budziło szczerą sympatię dla osoby wuja. Patrząc teraz na leżący o rzut kamieniem Kair był dumny, że to właśnie Jemu wuj poruczył zadanie kładąc na szali w razie niepowodzenia cały swój majątek i honor. Zadanie, które w istocie było kwintesencją osobowości Ethana; zuchwałe i szalone jak on. W końcu nie każdy w ciągu 80 dni zamierza odbyć podróż dookoła Świata! – Nie ma się, co lenić, do Dzieła, wszak wuj mi zawierzył i czeka – pomyślał Olivier, ruszając poszukiwanie środka lokomocji, który suchą stopą dostarczy go do hotelu w Kairze.

Studio Frogwares wykorzystując nieśmiertelną powieść Juliusza Verne`a „ W 80 dni dookoła świata” stworzyło grę przygodową, która tylko dyskretnie wskazuje swoje korzenie z pierwowzorem. Dzieje się to w czasie intro wprowadzającego do gry, kiedy Ethan Lavisheart informując swojego bratanka, Oliviera o dokonanym przez siebie zakładzie i jego ewentualnych przykrych następstwach dla siebie dla poprawienia samopoczucia młodzieńca i chcąc uwiarygodnić realność jego wykonania powołuje się na osobę Phileasa Fogga, który podobnego wyczynu dokonał 27 lat wcześniej. Komentator  sportowy powiedziałby, że piękne to zagranie! Od tego momentu przygody Oliviera biegną już swoim torem, przy czym całość zadania powierzonego młodzieńcowi jest wzbogacona o konieczność dostarczenia czterech dokumentów, rzecz jasna Ważnych dla wuja i jednocześnie potwierdzających uczciwy przebieg zakładu. Naiwny jednak jest ten, który sądzi, że pępowinę Twórcom udało się przerwać! Na tym polega WIELKOŚĆ Verne`a, po nim już niewiele w takiej fabule można umieścić.



W istocie cała treść gry jest związana z książką Vern`a, od początku do końca. Nasz młody bohater, Olivier Lavisheart, po rozmowie z wujem otrzymuje od niego zadanie, do wykonania, którego potrzeba 80 dni, sporo szczęścia i odwagi, oraz niezachwianej wiary w samego siebie. Zadanie proste jak włos Jimmiego Hendrixa, trzeba tylko w tym czasie okrążyć naszą Mateczkę – Ziemię, korzystając z dowolnych środków transportu. Z uwagi na czas akcji gry, czyli rok 1889 użytkowanie linii lotniczych British Airways raczej nie wchodzi w grę. Stawka tej gry jest wysoka, gdyż wujo poszedł mówiąc dzisiejszym młodzieżowym slangiem „na maksa po bandzie”! Oprócz tradycyjnej możliwości utraty dobrego imienia Angielskiego Dżentelmena w grę wchodzi utrata całego majątku do ostatniego pensa. O szczegółach rozgrywki nie napiszę ani słowa z przyczyn tradycyjnie znanych, a dla słabeuszy są solucje i poradniki. Pocieszającym jest dla Graczy o mniejszym stażu w grach przygodowych, lub wręcz nowicjuszy, że nie znajdziecie w tej grze zagadek „piętrowych”, powodujących wysypkę na zmianę z atakami desperacji rodem z gier „syberiopodobnych”. Tu mamy inny zakres działania determinowany głównie upływającym czasem. Do tego Twórcy przewidzieli, że bohaterowie Muszą  spać i jeść {a zegar tik – tak, tik – tak}, a także sensownie wydawać pieniądze sponsora, czyli wuja. Te pieniądze czasami nasz bohater będzie musiał wykorzystać do przekupienia osoby w tym momencie niezbędnej dla dalszego rozwoju akcji {zupełnie przypadkowo wygląda to na korupcję, ciekawe, co na to minister Z.?}. No cóż, taka proza szarego życia. Liczyć się będzie spostrzegawczość, zdolność prowadzenia rozmów i negocjacji. Do tego czasami tu i ówdzie trzeba będzie się zakraść, aby cos odkryć. Możliwości gra naprawdę stwarza wiele. Do tego w ramach wcześniej wspomnianego wątku „transportowego” dodam, że do dyspozycji naszych bohaterów będą stały różne środki komunikacji od wielbłądów i słoni zaczynając, poprzez różne machiny do przemieszczania się, na sterowcach kończąc.Wspomnieć jeszcze należy  tłumek około 100 interaktywnych postaci, z którymi przyjdzie zawrzeć nam znajomość. Brak mi co prawda w tej grze wątku sensacyjnego, napięcia, emocji,  czegoś na kształt przyprawy do dobrej potrawy, która potęguje smak jednocześnie zaostrzając apetyt. Szkoda, jak dla mnie trochę jest za „grzecznie”! Kolejne etapy podróży  Oliviera i spółki obfitować będą w zaskakujące zwroty akcji, wymuszające przejęcie inicjatywy i uruchomienie pokładów pomysłowości dla osiągnięcia celu głównego, czyli zamknięcia pętli podróży okołoziemskiej w tytułowych „80 Dniach”. Egipt, Indie, Japonia i Ameryka dostarczą naszym bohaterom niesamowitych wyzwań. Sam Olivier wykonując wolę wuja Ethana wiele o nim samym się dowie, o jego zdolnościach i niesłychanie kolorowym, awanturniczym i pełnym przygód życiu. Wyzwania, przed którymi z kolei on sam stanie ukażą mu jego własną wartość. Konstrukcja gry jest przyjazna tak wobec początkujących Graczy, którym polecałbym stopień trudności określony jako Turysta, natomiast Starych Wyjadaczy na pewno zadowoli poziom maksymalnie zaawansowany, czyli Łowca Przygód. Na koniec dodam jeszcze, że Autorzy zadbali o szczegóły w grze, że wspomnę w tym miejscu chociażby architekturę, która jest właściwa dla każdego regionu świata, tak ze nie ma możliwości natknięcia się na chińską Pagodę w centrum Kairu. Mamy do czynienia z pełnokrwistą i rasową grą przygodową!



Zajmijmy się przez chwilę stroną audiowizualną gry „80 Days”. Gra posiada sensowne wymagania sprzętowe, co wróży jej dużą popularność, wszak nie każdy w domu posiada kombajn zbudowany na czterogigowym procku i grafice na poziomie minimum GeeForce 7800 GTX. Grafika wykonana w pełnym środowisku 3D pełna jest kolorów i starannie wykonanych detali. Jest, na co popatrzeć, szkoda tylko, że poza niezbędnymi postaciami Autorzy z większą szczodrobliwością nie „ zaludnili” poszczególnych lokacji, ze szczególnym uwzględnieniem miast i ulic. Biorąc pod uwagę poziom grafiki w poprzedniej produkcji studia Frogwares pt. „Podróż do wnętrza Ziemi” widać wyraźny postęp i jest to jak najbardziej pożądany kierunek. Warstwa dźwiękowa generalnie, czyli muzyka, dialogi i odgłosy otoczenia są na więcej, niż przyzwoitym poziomie i to bardzo cieszy. Trzeba przyznać, że gra została solidnie napisana i wydana, co czyni z niej pozycję pożądaną w kolekcji każdego Gracza gatunku Adventure Game.



Na koniec niespodzianka. Grę w wersji angielskiej dostarczył mi kolega, który na chleb powszedni zarabia jeżdżąc po Europie dużą ciężarówką. Zbierając materiał do tej recenzji znalazłem POTWIERDZONĄ informację, że „80 Days” pojawi się na polskim rynku gier komputerowych. Powiem więcej: wydawcą gry jest Gameranking.PL {Pozdrowienia!}, a dystrybutorem firma PLAY {także Pozdrowienia!}. Gra ma być wydana w polskiej wersji językowej i w cenie – UWAGA – 29,90 PLN. To jest dla mnie rewelacja!

Nie pozostaje mi nic innego, jak ocenić grę jako udaną, stwarzającą możliwość dobrej zabawy. Drobne niedomagania, jak momentami lekko wkurzający system sterowania postaciami nie jest w stanie zepsuć wrażenia ogólnego. Kto zatem jest zainteresowany perspektywą przeżycia „podróży życia” powinien uzbroić się w odrobinę cierpliwości, jako, że premiera „80 Dni” w wersji PL przewidziana jest na pierwszą połowę marca 2006 r. i poczekać, zbierając kaskę na”legala”, do czego szczególnie zachęcam!

Serdecznie Pozdrawiam Graczy Wszelkich i Czytelników i do następnego zaś!

  

 80 Days

ocena

 grafika 8  muzyka 8  grywalność 8+

8+


+ fabuła oparta na książce Juliusza Verne`a, urozmaicona akcja, grafika i dźwięk na przyzwoitym poziomie, przyjazne warunki sprzętowe

- sposób sterowania postacią, stosunkowo niski poziom napięcia, drobne błędy w końcowym wykonaniu gry.