Publicystyka

 

  Krzywym okiem

...czyli polityka cenowa dystrybutorów multimediów 

 

Całkiem jeszcze nie tak dawno pamiętam, jak to giełda komputerowa w Katowicach była na zewnątrz oblężona przez różne indywidua z reguły ubrane na sportowo o szerokim przekroju wiekowym. Każdy z nich w rąsi posiadał spis nowości oprogramowania na absolutnie każdą platformę i oferował „towarek” za cenę więcej, niż przystępną.

Sądzę, że podobny obraz przez lata towarzyszył każdej prawie giełdzie komputerowej. Nie na wiele zdawały się naloty celników, policjantów i instytucji ścigających piractwo, gdyż z reguły w sieć wpadały płotki, czyli „stacze przedgiełdowi” natomiast w ciepełku i uśmiechnięci bossowie tego interesu siedzieli sobie w tym czasie w knajpie nad piwkiem. I pewno trwałoby tak do dzisiaj, gdyby do walki z piractwem na odsiecz Policji nie ruszyli sami dystrybutorzy.

Do świadomości dystrybutorów gier komputerowych dotarła wreszcie prawda granicząca z truizmem, że cena to nie wszystko – towar, czyli w tym wypadku grę trzeba jeszcze sprzedać. Dzięki temu, na naszym rynku od paru miesięcy obserwujemy początki rywalizacji pomiędzy dwoma największymi, czyli Cenegi Poland i CDPROJEKT-u, a powoli do gry przyłącza się Licom Empik Multimedia, wraz z siecią dystrybucji. Na czym to polega? Postaram się Wam Szanowni Gracze Płci Obojga przybliżyć to zjawisko, aby każdy wiedział jak stać się posiadaczem „legala”.

Zacznijmy od Cenegi Poland. Firma analizując swoją działalność zapewne doszła do wniosku, że może być jeszcze lepiej i zmieniła strukturę sprzedaży z jednopoziomowej na trzypoziomową, że tak umownie ją nazwę. Na czym to polega? Na pierwszym poziomie sprzedaży znajdują się gry z listy nowości i pozycje sprzedawane w trybie pre-order. Z przyczyn oczywistych cena gier tych w ofercie jest najwyższa, przy czym w tym momencie zapytałbym naiwnie, czy nie można ewentualnie po pobycie powiedzmy 6-cio miesięcznym danej pozycji na „topie cenowym” skierować ją w rejony bardziej przystępne cenowo, czyli poziomu umownie nazwanego drugim – strefy „Best$eller”. Sądzę, że pomysł jest sensowny, gdyż po pierwsze dla graczy mniej zasobnych perspektywa uzbierania na grę np. 49,90 PLN jest o wiele bliższa niż, dajmy na to 139,00 PLN ! Po drugie natomiast nabywca, który wykona ruch powyżej opisany z przyjemnością pokaże środkowy, wyciągnięty paluszek złodziejowi sprzedającemu piraty i o to właśnie chodzi! Zajmijmy się, zatem wspomnianym „Best$ellerem”. Spotkamy w tym miejscu wydane gry, które jeszcze całkiem niedawno były wielkimi przebojami, że wspomnę w tym miejscu planowane na miesiąc luty wydanie w naprawdę świetnej cenie
„Deus Ex : Invisible War”. Gra jest absolutnie doskonała, o świetnej fabule, nieliniowa – kto nie grał w nią wcześniej gorąco polecam, a kto ma z nią „pirata” niech go czym prędzej wyp…… i kupi wersję pełną i legalną !A to przecież jeden tytuł, resztę oferty musicie przejrzeć po prostu Sami. W ten sposób przyszła pora na poziom trzeci, czyli „Rewolucja cenowa 29,90 PLN”. W tym dziale spotykamy przede wszystkim gry wcześniej w Polsce nieznane, lub też pozycje wznowione po kilku latach. Nazwa tego poziomu dokładnie określa cenę, dość powiedzieć że za te pieniądze możecie nabyć absolutnie hitowy „STILL LIFE”, że nie wspomnę o „Moment of Silence, czy też „Midnight Nowhere” ! Każda z tych pozycji jest świetna i może spocząć na Waszej półce
pyszniąc się legalnością. Reasumując ten wątek: Cenega Poland wprowadzając taką gradację sprzedaży wyszła w stronę Graczy z ofertą sensowna i korzystną. Mam też cichą Nadzieję, że Dyrekcja tego Dystrybutora weźmie pod uwagę moją małą sugestię zawartą powyżej. A co na to Konkurenci ?

Stojąc w pozycji bojowej CDPROJEKT prezentuje swoją ofertę, wszak nie zamierza bezboleśnie oddać pola konkurencji. W miejscu tym wspomnę, że o ile pamięć mnie nie myli wspomniany powyżej Dystrybutor podszedł do sprawy bardzo kompleksowo. Pierwszym ruchem była zmiana adresu internetowego i całkowita zmiana wyglądu. W tym akurat czasie zalogowałem się jako użytkownik i docierały do mnie informacje o rychłych zmianach i niespodziankach przygotowanych dla wiernych użytkowników ze strony CDPROJEKT-u. Tak też się stało. Zalogowani uczestnicy zależnie od stażu i wkładu w działalność internetową otrzymali wtedy wirtualne PLN. Ja niestety, pamiętam inne zupełnie „wirtualne” jak dzisiaj mówimy waluty : rubla transferowego i dolara PKO BP w formie bonu towarowego. Młodsi Czytelnicy mogą nie wiedzieć, co to takiego było, ale nie zalecam pytania Rodziców o tą sprawę, bo mogą Oni wyrażać się w sposób daleki od powszechnie uznanego za kulturalny! Bomba wybuchła! Otóż CDPROJEKT oprócz kilku nowatorskich rozwiązań, że wymienię chociażby WIECZYSTĄ gwarancję na nośniki gier / płyty CD i DVD/ do ceny gier wprowadził wirtualne pieniądze, czyli wPLN. Na czy to polega? Kupujecie grę wydaną przez w/w firmę i po zapłaceniu w kasie przykładowo 99,00 PLN okazuje się, że w cenie tej ukryte jest 30,00 wPLN. Rejestrujecie po przybyciu do domu po zakupach za pośrednictwem Internetu grę na www.gram.pl i otrzymujecie własne konto z tymi pieniążkami właśnie. Rzecz jasna odpowiedni kupon znajduje się także w pudełku świeżo zakupionej gry. Następną pozycję, jeżeli zdecydujesz się na zakupy zapłacisz w kasie przykładowo: cena gry 99,00 PLN minus 30,00 wPLN, czyli 69,00 „prawdziwych” PLN. Krótko mówiąc otrzymuje nabywca rabat w wysokości ponad 30 %. No i do tego jeszcze jedna sprawa, w kolejnej grze znowu masz w cenie wirtualne pieniądze! I o to chodzi! Do tego dochodzą jeszcze możliwości dokonywania zakupów w trybie pre-order / przedpremierowej sprzedaży/, obniżki cen związane z wyprzedażą i promocje . Pomysły CDPROJEKT-u to krok w jak najbardziej przez środowisko Graczy pożądaną stronę. Do tej beczki „miodzio” wsunąć niestety muszę malutką łyżeczkę dziegciu. Świetnie by było, aby opisywany dystrybutor również wykazywał w kwestii cen większą „elastyczność” polegającą na obniżaniu cen tytułów, które utraciły status Nowości, lub też u innych sprzedawców cieszą się ceną mocno konkurencyjną. Uporczywe utrzymywanie ceny po prostu „zabija rynkowo” tytuł i daje pole do działalności łajzom z „przegrywkami” na cedekach za 0,49 PLN. O ile czegoś w opisie działań CDPROJEKT-u nie ująłem to z góry przepraszam. Faktem jest natomiast, że wejście do rywalizacji szykuje się ostre, gdyż w zanadrzu czeka m.in. „Fable” w wersji PL. Ja przeszedłem wersję angielską i mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć: jest to tytuł WIELKI!!

Jak to powiadają? O tych dwóch, co to się bije, a trzeci leży? Piekielna pamięć, czas na zakup „Bilobilu”. A ha, już wiem! Miało być o trzecim z konkurentów na rynku dystrybucji, czyli Licomp Empik Multimedia. Firma posiadająca profesjonalną sieć sprzedaży i do tego stale rozszerza swoją ofertę. W niej można znaleźć gry o sporym zróżnicowaniu cenowym, od najtańszych do tych najdroższych, które są nowościami. Zauważyłem w ofercie „Licomp” ciekawą prawidłowość. Nabywca internetowy kupując gierkę za około 90,00 PLN nie ponosi kosztów przesyłki. Bardzo ciekawa inicjatywa i pożyteczna ze wszech miar. Warte podkreślenia jest, że Licom w swojej domenie całościowo traktuje multimedia, gdyż zajmuje się również wydawanymi filmami, czy też muzyką. Brak mi w ofercie fajerwerków w postaci innowacyjnej sprzedaży jak w przypadku Cenegi Poland i CDPROJEKT-u, lecz, może z czasem……..?

Czas na podsumowanie. Faktem są zmiany na naszym rynku dystrybucji gier komputerowych, czy też szerzej multimedialnym. Zmiany te generalnie są zjawiskiem bardzo pozytywnym dla Użytkowników, gdyż czynią łatwiejszym i co najważniejsze biorąc pod uwagę zasobność Polaków TAŃSZYM dostęp do gier, filmów, czy też muzyki. Gdyby do tego trendu chciał dołączyć Fiskus, przez złośliwych zwany, „ober-zdziercą” który mógłby trochę odpuścić opodatkowanie multimediów byłoby pięknie, a może i Nasz Kraj szybciej wychodziłby z zapaści cywilizacyjnej. Bezsporne jest, że malutki dzieciak dzisiaj grający zajadle w „Kurczaka Małego” za parę lat może być projektantem systemów informatycznych. Do tego dołóżmy „wypychanie” z rynku piractwa wszelkiej maści, bo któż o zdrowych zmysłach kupi pocięty przy przegrywaniu film na DVD, czy też „scrackowaną” grę mając do wyboru legalny produkt za rozsądne dla każdego pieniądze? Nikt! I to właśnie chodzi. Na koniec warto wspomnieć o rozwijającej się sprzedaży przez Internet prowadzoną przez wszystkie przywołane powyżej firmy, która zaczyna być poważnie traktowana przez wszystkich. Nie bez wpływu jest też stale podnoszona jakość wyrobu multimedialnego, że o spolszczeniach gier dokonanych przez Cenegę Poland i CDPROJEKT, no i rzecz jasna Licom Empik Multimedia nie wspomnę.

Jest nieźle! Dziękując opisanym powyżej Firmom za ich wkład w czynienie rynku multimediów normalnym proszę o kontynuowanie tych wysiłków i apeluję: Szanowni Państwo! Pamiętajcie o użytkownikach gier komputerowych, bo oni o Was pamiętają, a gdy w zasięgu rąk znajdą się wszystkie Wasze oferty PIRACTWO zdechnie, czego Wam i sobie Życzę!!!!

PIRX