Publicystyka

 

  Dystrybucja niskobudżetówek

TopWare, Cenega, CD Projekt, LEM... To dystrybutorzy gier bardzo dobrze znani w Polsce, żaden z nich jednak nie oferuje nam całej masy niskubudżetowych gier, których liczba w sieci może być przeliczana w tysiące albo nawet setki. Z reguły są to gry logiczne, puzzle, układanki, przeróżne odmiany Arkanoida czy proste gierki akcji. Takie gry są dystrybuowane przez kilkanaście nawet firm i z reguły tylko w jednym kraju... Ameryce.


Często z braku gier szperałem po Internecie i trafiałem na takie gry. Z czasem zacząłem trafiać na strony ich dystrybutorów. Takie gry są, wbrew pozorom, bardzo wciągające i choć większość z nich jest względem siebie wtórna, to jednak sprawia tyle samo frajdy. Niestety serce mi się ściskało, gdy gra po 60 bądź też 90 minutach grania wykrzaczała się do okienka „BUY NOW, ONLY 19.99$!”. Only? Only... Na amerykańskie standardy taki wydatek to w sumie nic wielkiego, ale Polska tak sielankowym (taa, na pewno) krajem nie jest. Tutaj za cenę około 80zł mogę kupić dużo lepszy tytuł, który zaoferuje mi trójwymiarową grafikę godną naszych czasów, naprawdę soczystą zabawę i więcej nieprzespanych nocy, a nie prosta zabawę na kilka godzin. Jest sposób na takie gierki... Jeśli są oferowane przez wiele firm wystarczy po przeminięciu okresu 90 minut ściągnąć kolejną wersję trial ze strony innego dystrybutora... Save’y pozostają, a ty grasz dalej. Wszyscy dobrze wiemy, że jest to jednak sposób męczący i niewiele osób będzie chciało go praktykować.


Nie wiem jak wygląda proces sprzedaży. W większości przypadków preferowana forma płatności to karta kredytowa. Otrzymujesz wówczas kod, który dezaktywuje trial, wystarczy wklepać go w odpowiednie miejsce i już masz pełną wersję. Takie gry zajmują na ogół do 20mb, czasem wydarzą się jakieś 50-megabajtowe wyjątki. Często są to gry wykonane we flashu!
Dotychczas odwiedzałem kilka stron skąd mogłem pobierać takie niskobudżetówki. Polecam www.reflexivearcade.com, www.arcadetown.com, www.realarcade.com, a także www.gamerival.com. Co ciekawe z tych witryn bardzo łatwo trafić na strony jeszcze innych dystrybutorów - swoista reakcja łańcuchowa i reklama konkurencji! Powiedziałem konkurencji? Jak to konkurencji skoro owe małe firmy reklamują same siebie? Wygląda na to, że są ze sobą ściśle powiązane, ale tego nie wiem, bo nie wnikałem w takie serwisy. Ja stamtąd tylko ściągałem gry i przez 90 minut cieszyłem się dobrą zabawą.
Trzeba przyznać, że gry, które są tam oferowane wcale nie są takie sobie. Niektóre z nich to prawdziwe perełki - zdobywają poważne nagrody na ogólnoświatowych konkursach, a niektóre z nich, te które osiągają poważny komercyjny sukces, trafiają nawet na konsole. Niechże wspomnę o Wik and the Fable of Souls, który najpierw obsypany nagrodami trafił na X-Boxa i przez posiadaczy tejże konsoli został całkiem wysoko oceniony. Albo powstały z inicjatywy Newgrounds, Alien Homminid. Portal www.negrounds.com zajmuje się promowaniem filmików, gier oraz wszelkich innych tworów we flashu. Newgrouds nie wybrzydza, więc nawet jeśli ktoś jest kompletnym amatorem może pokazać tam własny filmik, ale musi liczyć się z surową i sprawiedliwą oceną użytkowników. Co najwazniejsze Newgrouds PŁACI twórcom flashy! Rozdaje również wiele nagród, np. co tydzień do wygrania jest 100 dolców. Skąd portal zajmujący się składowaniem flashowych produkcji bierze taką kasę? Ano, okazuje się, że newgrouds.com to nie taki zwykły portal, to poważny koncern. I Alien Homminid, który ukazał się na wszelkiej maści konsole również został obsypany nagrodami.


Wiele z takich małych gier to bardzo oklepane i tandetne pomysły. Jak się jednak okazuje takie tandetne pomysły w odpowiednim wykonaniu są niezwykle wciągające. Zastanawiałem się co takiego przykuwającego do monitora jest w grze Luxor, która polega na strzelaniu kolorowymi kulkami do długiego węża złożonego z takich właśnie kulek. Zabawa polega na tym, aby trafić w odpowiedni kolor, wówczas kulki znikają. Z wężem trzeba się rozprawić zanim ucieknie do dziury. Kolejnym zaskoczeniem był Magic Inlay, gdzie na ekran wciąż napływały diamenty o różnorakich kształtach. Cala gra polegała na tym, aby wypełnić owymi kryształami pojawiające się na ekranie plansze. Idziemy dalej: Break Quest, którego reklamowałem na wielu forach, jako niezwykle oryginalnego Arkanoida. „Niezwykle oryginalny Arkanoid” było potem określeniem wykorzystywanym przy każdej wzmiance o tejże grze. Big Kahuna Reef... Standardowa gra w oceanicznych klimatach, która polegała na ułożeniu 3 (lub więcej) identycznych przedmiotów w jednej linii, aby te zniknęły. I choć na amerykańskich witrynach ta gra wciąż posiada aktywny przycisk „Buy now”, to w Polsce można ją ściągnąć kompletnie legalnie za darmo. Można ją znaleźć m.in. w zasobach Imperium Gier (www.imro.pl). Długo mógłbym wymieniać tu tytuły, ale po co? Zajrzyjcie pod podane linki i sprawdźcie, jak to możliwe, że coś takiego może przyciągać. Sam się dziwiłem...


Reflexive Arcade może być dobrym miejscem na realizację programistycznych ambicji. W sumie dlaczego nie? Jeśli masz olej w głowie, kilka dobrych pomysłów, kogoś kto zajmie się grafiką i udźwiękowieniem mógłbyś spróbować. Takie witryny mają setki tysięcy odwiedzin dziennie, a wszyscy są tam tylko w jednym celu - aby ściągać gry. Duża popularność wprawdzie i tak Ci nie grozi, gdyż w niskobudżetówkach nikt nie zwraca uwagi na autorów. Ale miałbyś satysfakcję i prawdopodobnie możliwość swojego pierwszego „poważnego” zarobku.


Na tym akapicie zakończę ten artykuł, a przyszłym numerze Playbacku zajmiemy się pokrewnym, lecz jeszcze nie do końca skomercjalizowanym tematem. Enjoy!

Spekkio