Zapowiedzi

 

  Evenings On A Farm Near Dikanka

Nierzadko ostatnimi czasy twórcy gier upatrują inspiracji w literackiej twórczości. Nie inaczej jest ze Step Creative Group, którzy tworząc swoją grę nawiązują do twórczości Nikolaya Vasilievich Gogola, twórcy specyficznej fantastyki nazywanej zresztą "household fantasy". 

 

Historia opiera się na jednym z opowiadań Gogola i skupia się na dylematach nieszczęśliwie zakochanego kowala - Vakuli. Ów chłop, choć prosty i wielkoduszny, nie grzeszy może zbytnią urodą. I choć jego poczciwy wygląd nie przyciąga może tłumu piszczących wielbicielek, nie przeszkadza mu to wcale podkochiwać się w wioskowej piękności - Oksanie. Niewieście lico przewróciłoby w głowie niejednemu, ale i to nie zdusiło jego miłości, którą mężczyzna szybko wyznał. Ukochana jednak zapragnęła stłumić jego zapał i zażądała w ramach prezentu pantofelków carycy Katarzyny II. Jednak i to nie zniechęca dzielnego rzemieślnika, który postanawia... Ruszyć w niezwykłą podróż po Rosji, znanej z opowiadań Gogola! Opuszczając pierwszą piękność Dikanki, małej wioski na Ukrainie, niestrudzony bohater musi udać się aż do siedziby Katarzyny, Sankt Petersbutrga.



Po drodze spotka masę mitycznych postaci rodem z rosyjskich legend, przebędzie zaczarowany las i spotka... Pastyuka, lokalnego czarownika - kozaka, który otworzy mu oczy na wiele absurdalnych osobliwości żyjących tak w Petersburgu, jak i całej matuszcze Rosji. Okazuje się bowiem, że świat zamieszkują upiory, duchy i masa innych pokręconych dziwadeł. Pomagając im i rozwiązując liczne zagadki, kowal ma szansę dostać się na dwór i zdobyć buciki. Przed nim jednak długa droga!

Gra ukazała się już 16 grudnia na Litwie, Łotwie, Ukrainie i w Rosji. Nie jest to może tytuł, który zawojuje świat, ale z pewnością uczta dla grupki koneserów. Nic nie wskazuje na to, aby miał być wydany w Polsce, ale... skoro udało się Baśni o Dziadku Mrozie, Iwanie i Natce, to może i Evenings on a Farm near Dikanka znalazłaby graczy chętnych porwać się przygodzie z przymrużeniem oka w kraju Władka Putina? Tym bardziej, że przecież gra z pewnością skruszyłaby serca niejednego oldskulowca, ręcznie rysowaną grafiką, staranną kreską, nieco pokracznymi postaciami i pięknymi, klimatycznymi sceneriami... No i interfejsem typu wskaż & kliknij, od którego ostatnio jakby coraz bardziej się odchodzi...



Z ciekawostek jeszcze dodam, że tytuł wymaga dość mocnego komputera - Pentium III 1 GHz, 512 MB RAM, karta grafiki 128 MB (GeForce 3 lub lepsza), 1.4 GB HDD. i na razie zbiera dość dobre noty. Trzymajmy kciuki, aby wyniki sprzedaży okazały się na tyle dobre, by gra trafiła i do Nas. Inaczej bowiem miłośnicy prozy Gogola zmuszeni są chyba na emigrację...

 

Papkin