Okołogrówka

 

  Matt Uelmen - Soundtrack to Diablo II

Zapewne każdy z Was chociaż trochę kojarzy charakterystyczną produkcję Blizzarda, jaką bez wątpienia stało się Diablo 2. Myślę iż Ci, którzy mieli przyjemność zaznajomienia się z grą, przyznają, że jej niebywałą zaletą jest klimat. Klimat, który w dużej mierze swą znakomitość zawdzięcza wyśmienitej oprawie dźwiękowej. Podczas gry zapadła mi ona niezwykle w pamięć i niedawno postanowiłem ją sobie ‘odświeżyć’, już bez grania. Efektem tego działania była możliwość większego skupienia się na muzyce, i muszę przyznać iż sam soundtrack prezentuje się co najmniej tak dobrze jak podczas gry, ale przejdźmy do konkretów. Matt Uelmen skomponował znakomite symfoniczne dzieło z dodatkowym użyciem różnych charakterystycznych instrumentów. Dzięki temu zabiegowi bez wahania możemy odróżnić z jakich krain pochodzą poszczególne utwory. Muzyka ta, tak jak gra, owiana jest pewną tajemnicą oraz grozą. Stopniowo buduje napięcie i pozwala przenieść się naszej wyobraźni w świat znany z Diablo. Wolne momenty przeistaczają się nagle w dynamiczne bębnienie by potem powrócić do swojego początkowego spokojnego tempa, to jednak tylko iluzja bezpieczeństwa, gdyż dźwięki, które dochodzą do Nas z oddali nie pozwalają Nam zapomnieć o tym, że do samego końca nie wiemy co czai się za rogiem. Chóry budują monumentalny nastrój, skrzypce grają tajemnicze, momentami wręcz ‘demoniczne’ partie, słychać wiatr, a w tle odgłosy jęków czy też nawoływań. Pojawia się także coś w rodzaju mandolin lub gitar, które oddają nastrój obozu, jednak ich muzyka również nie jest pozbawiona tajemniczości. Dzięki całej tej gamie różnorodnych instrumentów i dźwięków mimo, iż soundtrack trwa prawie 2 godziny, to jednak podczas jego słuchania nie ulega się znużeniu. Myślę, że to dzieło mogłoby znaleźć znakomite zastosowanie jako tło muzyczne do sesji RPG. Soundtrack szczególnie polecam osobom, które miały przyjemność grania w Diablo 2, gdyż będą mogły jeszcze bardziej zagłębić się w świat gry, ale i nowicjuszom, których być może dzieło Matta Uelmena zachęci do zapoznania się z nią.

10/10

Niccer