Recenzje

Autor tekstu: zan
Gatunek:
akcja

Producent: ASOBO
Dystrybutor PL: Wydawnictwo Bauer
Wymagania: Procesor 1,2GHz, 512RAM, grafika 32 MB

CT: Special Forces

Studio Asobo jest dość mało znanym twórcą gier. Gra CT: Special Forces jest ich debiutem w Polsce. Niestety, niezbyt udanym.


Przez dość długi czas CT nie mógł znaleźć wydawcy w naszym kraju. W końcu, w styczniu został wydany przez wydawnictwo Bauer i dołączony do lutowego numeru czasopisma Cd-Action. Gra opowiada historie dwóch członków elitarnych antyterrorystycznych służb specjalnych. Oczywiście najlepszych. Walczą oni z terrorystami oraz szkolą nowych rekrutów. Nagle pewnego dnia trzy miejsca na Ziemi zostają zaatakowane przez terrorystów i …  tak się właśnie zaczyna gra. Nie jest to jakiś bardzo nowatorski sposób, jednakże nie można jej od razu skreślać.

 


Po odpaleniu jej, lekko zaskoczyło mnie menu. Sam pomysł na nie jest dość ciekawy, jednakże wykonanie – fatalne. Jest przedstawione na poszczególnych monitorach siedziby „tych dobrych”, jednak odpycha ono graficznie. Jest strasznie kanciaste, a same nawet poruszanie się po nim jest niewygodne. Cały czas sprawia wrażenie jakby była stworzona na konsole. Podczas tworzenia profilu nie można korzystać z klawiatury, brak save’a w dowolnym momencie, a każdy zapis stanu trzeba potwierdzić tak jakby się miało kartę pamięci. W menu nie można wybrać ustawień grafiki. Rozdzielczość wybiera się jeszcze przed samym uruchomieniem gry. W samej grze grafika nie prezentuje się lepiej. Może gdyby była mniej kanciasta to tekstury w niskiej rozdzielczości i wrażenie pustki dałoby się przeboleć. Jak na prezentowana grafikę ma bardzo duże wymagania sprzętowe. Wymaga minimum procesora 1,2 GHZ, 512 Ram oraz 32mb karty graficznej. Nie wiem tylko, w którym momencie wykorzystuje taki komputer.
AI przeciwników stoi na beznadziejnym poziomie. Nie korzystają oni z zasłon, nie osłaniają się, nie wykorzystują przewagi liczebnej, nie wspominając o celności... Biegną cala chmarą na głównego bohatera strzelając wszędzie, tylko nie w niego. Cieszą występujące, co jakiś czas, odmiany w rozgrywce. W niektórych momentach prowadzimy pojazdy, a w innych wyskakujemy z samolotu z dość dużej wysokości i zmagamy się z przeciwnikami w powietrzu. Kierujemy dwoma bohaterami, a nazywają się oni Raptor i Owl. Każdy z nich bardzo się różni. Gdy kierujemy Owlem rozgrywka nieudolnie próbuje naśladować Splinter Cella, gdy zaś Raptorem  jest zwykłą bezmyślną sieczką. Dźwiękowi nie można nic zarzucić. Nie jest wybitny, jednakże na tle całej gry dość nieźle się prezentuje.
CT: Special Forces nie jest gra zła. Nie jest tez dobra, za które gotów byłbym zapłacić większe pieniądze. Fakt, że jest dołączana do jednego z najlepszych czasopism w Polsce sprawia, ze jest tylko miłym dodatkiem na deser po poczytaniu wspanialej lektury

  

 CT: Special Forces

ocena

 grafika 5  muzyka 5  grywalność 5

5


+ cena
+ odmiany w rozgrywce.

- grafika
- fabuła
- AI
- powtarzalność