Recenzje

Autor tekstu: PIRX
Gatunek:
przygodowa
Producent: House of Tales
Dystrybutor: Cenega
Wymagania:
Pentium III 800 MHz, 256MB RAM, karta grafiki 64MB, 3.4 GB HDD

Moment Of Silence

Dnia 6 grudnia 2005 r. wieczorem jak zwykle siedziałem sobie przed monitorkiem zaglądając w różne miejsca bezkresnego Internetu. Po wejściu na strony Cenegi Poland zauważyłem propozycję napisania listu do św. Mikołaja. Mając w pamięci, że raczej nie mam szczęścia do takich zabaw, zacząłem pisać list, a w nim po wyartykułowaniu moich małych marzeń, poprosiłem o prezent w postaci dwóch gier z szerokiej oferty Cenegi.

Słysząc stukot klawiatury moja Żona zapytała, do kogo znowu piszę i ja zgodnie z prawdą poinformowałem, że do św. Mikołaja. Ukochane Szczęście Moje Ślubne z politowaniem pokiwało głową, a w Jej oczach dojrzałem troskę o mój stan umysłowy. Niepomiernie zdziwiłem się następnego dnia, gdy na poczcie elektronicznej znalazłem odpowiedź św. Mikołaja na mój list. Otóż Święty informował mnie z żalem, że póki co nie ma wpływu na sytuację polityczną w naszej Krainie i sam nie sądzi także, aby coś znaczącego się wydarzyło niemniej te dwie gry Cenegi o które prosiłem leżą w zasięgu jego możliwości. Po kilku dniach gry były w moim domu. Dlaczego o tym Wam opowiedziałem? Jedną z tych gier był „The moment of Silence”!



Gra „The Moment of Silence” jest futurystyczną przygodówką, której akcja rozgrywa się w 2044 roku. Wcielamy się w postać pracownika wielkiej agencji reklamowej Petera Wrighta, który wraca do równowagi psychicznej po utracie swoich najbliższych, którzy zginęli w katastrofie lotniczej. Z swoistego letargu wyrywa go nocna akcja oddziału specjalnego Policji, uzbrojonego po zęby wobec zamieszkującego obok sąsiada. Peter jest mimowolnym świadkiem tego zajścia i obserwuje jego przebieg przez wizjer w drzwiach swojego mieszkania. Po chwili panuje na korytarzu znowu cisza i jedynym widocznym śladem bytności intruzów są zniszczone drzwi do mieszkania sąsiadów. Idąc z ofertą sąsiedzkiej pomocy nasz bohater nie wie, że wkracza w świat globalnej manipulacji, władzy i korupcji. Uczestnicząc w kolejnych wydarzeniach, które są konsekwencją szczerej chęci wyjaśnienia przez niego kulis tajemniczego zniknięcia Grahama Oswalda jego wyobrażenie o otaczającym świecie i jego miejsca w nim ulegnie diametralnej zmianie. Gra w swoim klimacie bardzo bliska jest Orwellowi i jego wizji świata maksymalnie zorganizowanego, pozbawionego indywidualizmu z wszechobecnym, czuwającym nad wszystkim Wielkim Szefem. Szczególnie na początku jest zaakcentowana rola wielkich korporacji i ich nieograniczonego wpływu na kształtowanie rzeczywistości. Z żalem trzeba przyznać, że taka wizja nie jest wcale taka nieodległa! Grając poczujecie ten klimat momentami duszny i nieznośny. Szukając PRAWDY o zniknięciu sąsiada nie raz się okaże, że świat realny daleko odbiega od rzeczywistości telewizyjno – wirtualnej (wizyta w dzielnicy slumsów będzie bardzo pouczająca).



To niestety wszystko co można pozytywnego o tej pozycji powiedzieć. Temat i jego rozwinięcie, oraz budowanie napięcia mogło być wielkim atutem tej gry. Samo wprowadzenie w formie dynamicznego intro dawało przedsmak i nadzieję na grę przygodową wysokich lotów. Tak niestety się nie stało. Delikatnie mówiąc niejako na dzień dobry stykamy się ze sterowaniem „wskaż i kliknij”, które akurat w tym wypadku nie jest pomysłem sensownym. O ile w małych pomieszczeniach szanse na „zatrybienie” są względnie niskie, o tyle w dużych lokacjach np.: biurowiec firmy macierzystej Petera można zaklikać się mychą do osiągnięcia 3 stopnia pobudzenia nerwowego. Przejście pomiędzy biurkami zgodnie z własnym planem jest niewykonalne – to taki pierwszy z boku przykład o lotnisku z miłosierdzia nie wspomnę! Skoro już mowa o środowisku, to akurat na mnie niespecjalnie korzystne wrażenie sprawiają wrzucone bez ładu i składu postacie, które albo oparte niedbale ściany, albo też drepczące bez sensu mają sztucznie zaludniać lokacje. W czasie naszego dociekania do sedna tej sprawy wykonamy setki rozmów z ludźmi, którzy w taki, czy inny sposób będą przydatni dla naszych poczynań. I tu Twórcy też niespecjalnie się popisali, gdyż po uzyskaniu informacji, dalej w koło można prowadzić rozmowy. Logiczne to specjalnie nie jest, ale cóż można począć.Do tego dołożę jeszcze piekielnie czasożerne przemieszczanie się pomiędzy lokacjami, doczytywanie gry w tym czasie. Niby Peter może biegać, ale nie dość że czyni to jakby miał platfusa to jeszcze trwa to wieki. Porażka! Sama oprawa graficzna też jest mocno archaiczna. Statyczne tła, rozmyte szczegóły, niewidoczne, nieprzekraczalne ścieżki marszu postaci i mocno momentami naciągane 3D chwały nie przynosi. Dodajmy do tego tradycyjne „byki graficzne”, jak przemarsz postaci przez postać, zawisanie w powietrzu w czasie biegu na przekór grawitacji i to jest poziom grafiki, który mógł satysfakcjonować, ale u schyłku poprzedniego wieku. Ścieżka dźwiękowa też raczej nie powala, ale przy ogólnym poziomie da się znieść. Ciepłe i pełne słowa uznania kieruję pod adresem Cenegi Poland za kolejne, niezmiernie udane wykonanie gry w wersji PL. Naprawdę kawał dobrej roboty! Cieszyć się tylko należy, że na naszym rynku pojawił się dystrybutor, który potrafi kontynuować udane projekty i powoli wersje polskojęzyczne stają się jego specjalnością.



Szczęśliwie dobrnąłem do końca rozgrywki, chociaż przyznać muszę parę razy szczerze miałem jej dość. Pewnie można by gdybać, co by było, gdyby producent inaczej potraktował temat wyjściowy. Temat moim zdaniem był na tyle nośny, że można było na nim zbudować atrakcyjną grę, a tak wyszedł przeciętniak. Wielka szkoda

Podejrzewam, że Ci z Was, którzy przejdą „The Moment of Silent” będą mieli mieszane uczucia. A czym są mieszane uczucia? Przykład: do przepaści spada Wasza Teściowa w Waszym samochodzie nieopatrznie jej pożyczonym. To są właśnie mieszane uczucia!

Tym optymistycznym akcentem kończąc, pozdrawiam wszystkich Graczy.

  

 Moment Of Silence

ocena

 grafika 6  muzyka 5+  grywalność 6+

6+


+ niezła fabuła
+ efektowne cutscenki (szkoda, że prawie na końcu gry)
+ duże zróżnicowanie poziomu zagadek

- archaiczna grafika z banalnymi błędami
- system sterowania i prowadzenia rozgrywki