Sztab VVeteranów - gry strategiczne, historia, militaria...
KSIĄŻKI Polska, głupcze!
AUTOR Michał 'Saarth' Paduch
Screen
Polska, głupcze!



Bill Clinton, kiedy patrzył na wywieszone na ścianie gabinetu hasło "Gospodarka, głupcze!", przypominał sobie, co jest najważniejsze. My, w natłoku codziennych zajęć, zapominamy, co najważniejsze jest w polityce. Wcale nie stołki i interesy, tylko nasz kraj, Polska - bo w niej żyjemy i ona jest naszym domem. Jak dobrze by było, gdyby i politycy o tym pamiętali.

"Polska, głupcze!", zacząć trzeba, adresowana jest raczej do osób, które z najnowszą historią Polski mieli niewiele do czynienia. Niby dotyczy ona nas wszystkich, ale nie każdego może interesować polityka. Cóż, tym ludziom, właśnie, wychodzi naprzeciw Tomasz Lis. Domorośli politolodzy niewiele z niej się dowiedzą.

A czymże książka jest? Jest wielką encyklopedią haseł, zbiorem pojedynczych, poukładanych alfabetycznie felietonów, które każdy człowiek, by zrozumieć naszą politykę i kraj, musi znać. Dowiemy się, czym są łże-elity, co to kurwiki posłanki Beger, ale także czym była noc teczek i dlaczego Wałęsa przegrał wybory. Więc 17 lat trzeciej Rzeczpospolitej na ponad dwustu stronach. Dość by zaciekawić kogoś, kto, jak wspomniałem, nie interesował się tematem. Także język i ton, w jakim utrzymane są wszystkie hasła przypadł mi do gustu - ironiczny styl towarzyszy nam od pierwszej strony. Na przykład już sam wstęp, gdzie przytoczone zostało najgłośniejsze hasło Anity Błochowiak ("mówi się, że pedały też"), Lis traktuje jako dowód, iż z Polską nie jest najlepiej.
Dodatkowo także, te hasła, które dodane zostały ze względu na swoją specyficzność (jak wspomniane już kurwiki i kolorowe skarpetki, w których także miały chodzić pedały) zostały potraktowane z należytym dystansem i są małym przerywnikiem w alfabetycznym spisie haseł. To one nie pozwalają popaść nam w melancholię, czytając te "poważniejsze" felietony.

Niestety nic doskonałe nie jest, więc i "Polska…" ma swoje wady. Zacznijmy od obiektywności, czy wręcz jej braku. Nie jestem fanem Prawa i Sprawiedliwości, ale nie uważam braci Kaczyńskich za sprawców wszelakich ziemskich nieszczęść, nie wyłączając problemu głodu w Afryce i wojny w Iraku. Czasami miałem wrażenie, że Lis tak właśnie myśli. Oczywiście wszyscy znamy jego orientację polityczną, ale nie można popadać z jednej skrajności w drugą. Drugim minusem jest fakt, że książka praktycznie jest raczej pracą odtwórczą, nie wnosi nic, o czym Jan Kowalski by nie wiedział. Zabrakło więc krzty obiektywizmu i nieco świeżości. Dla mnie osobiście wadą jest jeszcze sam styl pisania felietonów, czy jego nieróżnorodność. Zawsze mamy akcję, odpowiednią reakcję i kilka komentarzy oraz ironiczną pointę, chociaż umiejętności Lisa nie czynią z tego wielkiego minusa książki.

Tak czy inaczej, warto sięgnąć po nową książkę, a raczej już bestseller, Tomasza Lisa. Nie tylko, aby poznać nową historię Polski, ale także, by zrozumieć czym jest nasza polityka, chociaż wyborcy Prawa i Sprawiedliwości pewnie mają zdanie inne niż autor.
METRYCZKA
ROK PRODUKCJI2006
WYDAWCAŚwiat Książki
AUTOR:Tomasz Lis
RODZAJ OPRAWY:miękka
ILOŚĆ STRON:256
CENA:29zł