Krzywym Okiem według Papkina


    Witam was w pierwszej (czy jedynej?) odsłonie „Krzywym Okiem”- czyli, po naszemu, w tekście ukazującym kilka ciekawych niuansów branżowych wraz z odpowiednimi komentarzami. Jak wiadomo, regularnie jesteśmy świadkami jakichś cyrków, czy spraw ważnych. Ja zaś te brudy powyciągam i bezlitośnie się z nimi rozprawię!

Gry przygodowe- wiadomo, niegdyś bardzo znany i ceniony gatunek, dziś, obiekt westchnień miłośników mniej licznych niż zgraja fpp'owców, czy maniaków strategii. Jako wielki fan nie mogłem przepuścić takiej okazji! Ukochana Cenega, chyba w zamian za spapranie polonizacji znakomitego The Western (nie myślcie, że kiedykolwiek to zapomnę!), postanowiła nareszcie oddać w spocone łapy graczy Still Life. Po zagraniu w demo powiem tylko- Microids dalej w formie! Oby tylko nie było takich „jaj” jak przy niegdysiejszej lokalizacji przygód Fenimora. Bo inaczej „specjalistów” czeka śmierć z ręki tajemniczego mordercy grasującego po ulicach Warszawy, a którego metody przypominają uśmiercane przed laty dziewice w czasach Cesarstwa Bizantyjskiego. Naturalnie na pomoc ruszą im ponura panna z gatunku „żywy trup”, która chyba zgadała się z Grzegorzem Rome(r)o, posiadaczka wesołego głosiku i jej dziadzio. W piątek osiemnastego, kiedy będzie miała miejsce premiera możecie mnie oczekiwać z pudełkiem w ręku. Ma być dobrze, Cenega zrozumiała?

Wydane zostanie też Moment of Silence no i Nibiru (ale z tym już Cenega nie ma nic wspólnego!), czyli kolejny tytuł naszych czeskich braci, twórców Black Mirror. Pamiętając Czarne Lustro, zrobiłem sobie w pokoju maleńki ołtarzyk, na którym co dzień składam ofiarę z dziewięciu posiłków, aby i tu tak koszmarnie nie przełożono gry na nasze! Ale chyba powoli go wyniosę, bo pokój zaczyna zalatywać niezbyt świeżym zapaszkiem. Czy wiecie jak szybko można wyhodować robactwo w warunkach domowych?

Nie byłoby mowy o tak rozbudowanej wiadomości, gdyby nie jedna sprawa, a mianowicie cena całości. Za Still Life z kieszeni trzeba będzie wyszukać 30 złotych. Podobnie z Moment of Sillence. Nibiru to jeszcze niższa półka cenowa, bo raptem dwie dyszki. 80 monet, to 3 bardzo dobre gry przygodowe. Za taką cenę możecie kupić min. Najnowsze Brothers In Arms.

Ostatnio coraz więcej ludzi zaczyna głosić ciekawe poglądy. Niejaki Jack Thompson przeciwnik przemysłu komputerowego, oskarżając gry od wielu lat o szerzenie brutalności i zepsucia, nagle oferuje pewnej firmie stworzenie gry według swojego pomysłu. Co ciekawe- miała by to być skrajnie chora, bezsensowna i krwawa rozgrywka. Gdy Jacek wsłuchał się w słowa ludzi z branży, czyli rzucane nader często „Buhaha!”, stwierdził, że to wszystko był żart… Ale my swoje wiemy. Natarczywiec popadł też w konflikt z pewnym znanym portalem, na którym zamieszczane są komiksy o tematyce okołogrowej. Jak słodko- użytkownicy podcięli mu skrzydła po tych oskarżeniach i to dość ostro. Jak Thompson, to tylko 666 [bo gry satanistyczne…] z zapasowym magazynkiem.

Nasz współpracownik, pan Tooman Poziomkowski z Pożarowa podesłał mi ostatnio historię pewnego Cesarza, który rządy objął nie długo po Wielkiej Rewolucji. Cenedze biednej coś się pomieszało i Rewolucję zafundowali dopiero teraz, chyba ciut zdenerwowani ekscesami związanymi z promocjami Cd Projektu. I dobrze, im więcej ci dwaj będą chcieli zrobić, aby przyciągnąć nas do sklepu, tym gry będą tańsze i lepiej przystępne. Konkurencja milczy.

SS- NG odszedł. Państwo redaktorstwo przechodzą na papier, co wywołało wiele dyskusji i zrobiło tym samym nowemu pisemku całkiem sporą reklamę. Po odejściu SSmana sytuacja pośród zinów zmieniła się. Załoga G już nie zagrożona pełnoprawnie przejęła tron i nie dzieli go już z nikim. Era Games Mag powoli zyskuje na znaczeniu. Reset- Forever po trudnym okresie doczekał się nowej strony, a, z tego, co wiem, pojawia się w nim coraz więcej artykułów. W tym oto rozgardiaszu rodzimy się my. Czy jest to debiut udany? Trudno powiedzieć, to od was, czytelnicy drodzy zależy czy spadniemy ze skał jak Wanda do Wisły, czy może pokonamy dół Skokiem Tristanowym.

Swoją drogą dość ciekawa historia nawiązała się przy współpracy niejakiego pana o ksywce zaczynającej się na Z, bądź, w innym wariancie, na M. Otóż stanął on, tupnął nóżką i starał się nasz zin jak najbardziej sprowadzić do parteru, w ramach osobistej zemsty za zakłócanie jego „światłych idei” głoszonych w pewnym serwisie. Powiedzmy sobie szczerze, gość plecie trzy po trzy, zachowuje się jak małe dziecko, które ledwo dostało od rodziców neostradę i myśli że jest naprawdę wielkim i poważaną grubą rybą. Pozjadał wszystkie rozumy… Tja, ale chyba zaraz potem miał ostre rozwolnienie! Nie uwłaczając mu już dużej, mam tylko nadzieje, że wyczaruje sobie odrobinę intelektu, zacznie się liczyć ze zdaniem innych i przestanie bluzgać wszystkich dookoła. Tak w ogóle, to pozdro dla niego, jeśli to teraz czyta.

Zauważyliście może niepokojącą sprawę? Otóż od dłuższego czasu zauważa się coraz bardziej skrócone dema! Przykładu? Ot- Fahrenheit, owszem, wersją demonstracyjną zgodnie podniecał się cały Internet (z niżej podpisanym na czele), ale całość dało się ukończyć w 4 minuty, może mniej? Za to dodano doń trailery, które zajmowały sporo miejsca. Nie lepiej byłoby wydać je jako osobne pliki? Rozczarowuje również najnowszy Stary Portier i Szara Orgia. Pyk- wybierasz jednego z trójki małych czarodziejów, przesuwasz kamyki zaklęciem, unosisz wrogów, okazjonalnie atakujesz ich jakimś zaklęciem i… To już koniec? Tak szybko? Dobrze że nie ma (jeszcze) dema Ultimate Spider-Mana opisywanego w tym numerze. Gracze tak mogliby się rozpędzić, że przypadkiem przeszli by całą grę! Taaaa, te kochane kilkugodzinne tytuły…

Na deser zostawiłem sobie wisienkę na torcie, złotą rybkę w mętnej wodzie, przygotowanego ucznia na fizyce, czyli mini konkursie dla was, drodzy czytelnicy. Wytropcie najbardziej absurdalną aferę i opiszcie ją dla nas. Autorów najlepszych niusów nie omieszkam wymienić w tej rubryce, naturalnie dodając ich dzieła. Zaś „Numer Jeden”, czyli czytelnik, który zaskoczy mnie najbardziej i opisze jakąś aferę tak pięknie i sprawnie, że moja szczena będzie wisieć u ziemi, otrzyma nowiutki egzemplarz Worms IV: Totalna Rozwałka. Innymi słowy- pisać, pisać, pisać! (na adres konkurs_papkin@o2.pl)