NFS Most Wanted by Elmo

Gatunek: wyścigi
Producent: EA Games
Dystrybutor: Electronic Arts Inc.
Premiera: Listopad 2005
Zapowiedź
    Ostatnio Electronic Arts poszło po lżejszej linii oporu wydając sequele dobrze znanych i sprzedających się tytułów, dodatkowo inwestując w nowe gry, ale tylko na licencji filmowej. Przez takie postępowanie, czyli tak zwaną masówka, gry EA tracą na atrakcyjności, bo znowu ile razy można odgrzewać kotlet zachowując przy tym jego pierwotny smak?

Tyle słowem wstępu, a teraz postaram się odpowiedzieć na pytanie, jaki los spotka jedną z najnowszych gier EA, z dobrze znanej serii Need For Speed. Mowa tutaj oczywiście o Most Wanted.



Od pamiętnych czasów, prawdziwej świetności NFS-a gra się cieszyła wielkim uznaniem wśród grona graczy. Ale od tych czasów formuła gry została niemalże całkowicie zmieniona. Fizyka jazdy została uproszczona, zamieniając ją na bardziej arkadową, bajeczne krajobrazy zostały zmienione na wielkie aglomeracje miejskie, wyścigi o wschodzie lub zachodzie słońca zamienione zostały na nocne no i w końcu samochody z naszych marzeń na te bardziej przyziemne, z dodatkową możliwością tuningu. A to wszystko spowodowane było filmem Szybcy i Wściekli oraz jego sequelem.

To wszystko dało nową erę samochodówek, wzbudzając uznanie wśród fanów tego sposobu relaksu. NFS: Underground stał się wielką grą, ale już Underground 2 wzbudził mieszane uczucia. Dla większości fanów NFS-a był to po prostu dodatek do podstawki włożony w nową oprawę. Teraz nadchodzi Most Wanted. Gra, która ma szansę spodobać się zarówno graczom zaczynającym od TNFS, jak i tym młodszym, którzy pokochali serię dzięki wspomnianym wyżej Underground-om. W grze będziemy mogli jeździć zarówno „dream cars” takimi jak: Chevrolet Corvette, Dodge Viper, Lamborghini Gallardo, czy Murcielago, a nawet Porsche 911 turbo, ale dla fanów NFS:u tuningu tez nie zabraknie. Kompletnej dewastacji ;) będziemy mogli poddać takie samochody jak: Mitsubishi Eclipse, Lancer Evo, Nissan 350Z, Mazda RX-8 i wiele innych. Ogólnie samochodów na razie (licząc wg opublikowanych informacji) ma być 36, ale ta lista ciągnie rośnie. Nowością, a raczej powrotem do korzeni, ma być tryb Hot Pursuit. Tak! Znowu będziemy uciekać przed policją, która będzie wyposażona w dosyć zaawansowane AI. Niestety w policjantów wcielić się będą mogli tylko posiadacze PSP, skąd tez inny tytuł na tą konsolkę Most Wanted 5-1-0 (czyli kod policyjny oznaczający nielegalne wyścigi). I chociaż nasz samochód nie będzie ulegał zniszczeniom, to za to samochody policyjne oraz otoczenie będzie można kompletnie zdewastować.

Ścigać się bedziemy w nowym mieście Rockport, zarówno na jego terenie, jak i poza nim na tle pięknych krajobrazów. W grze ma być wprowadzony tryb dnia i nocy, więc znów będziemy brać udział w nocnych wyścigach, ale także poszaleć w środku dnia. W kwestii trybów gry nie ma, co pisać, albowiem będą niemalże takie same jak w ostatnich odsłonach Need For Speed-a, czyli: drag, drift, circuit i sprint oraz kariera. Póki, co można się domyślać, że zabraknie Street-X znanego z Underground 2, zamiast którego ma wrócić Time Trial. Ku uciesze większości graczy powróci doskonale nam znany z najlepszych części NFS, tryb Splitscreen, czyli wyścig na dwóch graczy z podzielonym ekranem. Zdecydowanie to jest bardzo dobre posunięcie ze strony EA, ponieważ tego trybu bardzo brakowało w ostatnich produkcjach, a nie ma nic lepszego, jak z kolegą przesiedzieć cały wieczór zmagając się, kto jest lepszy w te klocki ;) Nowością w grze będzie tak zwany Speedbraker, czyli nic innego jak dobrze nam znany z innych gier bullet-time. Za pomocą tego „urządzenia będziemy mogli na chwilę zwolnić czas, aby bardziej precyzyjnie przejechać np. trudniejszy moment na trasie. Zapowiada się ciekawie, ale czy nie będzie to znaczne ułatwienie?

Niestety gra może być po prostu za łatwa, przez co będzie się zbyt szybko nudziła, jak było to w wypadku Underground 2. Fizyka jazdy w Most Wanted jest poprawiona w stosunku do poprzedniej części NFS-a, ale sporo jej jeszcze brakuje do tej z Porsche 2000, gdzie była najlepszą ze wszystkich wydanych części NFS-a.



Po zobaczeniu wszystkich screenów dostępnych w internecie można się przestraszyć, że „moja maszyna tego nie wytrzyma”, ponieważ aż tak pięknie wyglądaja te wszystkie widoczki i samochody... Na szczęście mogę was uspokoić i przynajmniej z zapowiedzeń producenta wynika, że w grę zagramy nawet na sprzęcie, który jest trochę poniżej przeciętnej. Warto wspomnieć, że czekają na nas dwie wersję gry: normalna i Black Edition, w której znajdziemy dodatkowe materiały związane z grą oraz dodatkowe samochody, części itp. Gra będzie niemalże na wszystkich konsolach. Zaczynając od PC, Xboxa, Xboxa 360, na GBA i PSP kończąc. W grę pogramy nawet na telefonach komórkowych. Widać, że EA chcę odnieść całkowity sukces i zmieść rywali z powierzchni ziemi ;)

Ale czy ta gra będzie naprawdę wielka??? Mam pewne obawy, ponieważ na ostatniej części NFS-a się zawiodłem. Więc lepiej podchodzić do gry z dystansem, wtedy będzie mniejsze rozczarowanie, bądź większe zdziwienie, jeśli się okaże, że gra jest naprawdę warta tego całego szumu, jaki EA wznieciło w mediach wokoło niej. Ale żeby się dowiedzieć, co z tego wyjdzie musimy poczekać do 25 listopada. Na ten dzień wstępnie jest ustalona premiera tejże gry...