Hitman by Joker

Gatunek: akcja
Producent: IO-Interactive
Dystrybutor: Eidos Interactive
Premiera: koniec 2005
Zapowiedź
    Czy możliwe jest aby maszyna do zabijania bała się? Ale tak naprawdę. Nie udawała podczas starcia. Bała się do tego stopnia, ażeby uciekać niemal na drugi koniec świata. Odpowiedź może nie jest jasna, ale na pewno nie jest długa. Brzmi ona twierdząco, Tobias Reiper, bo o nim, jeśli jeszcze nie zdążyliście się domyśleć, mowa, ucieka.



W świecie Hitmana źle się dzieje. Agenci organizacji, dla której pracuje 47, są po cichu, z zimną krwią, mordowani przez nieznanych sprawców. Tobias posiada jedynie zasnute oparami, podnoszącymi się z rozlanej wcześniej kałuży krwi jego współpracowników, domysły. Podejrzewa, że następnym celem tajemniczych zabójców może być on sam. Czuje również, że w grę może wchodzić jakaś większa intryga, a za zamachami stoją ważniejsze persony niż zabici członkowie organizacji ICA. Tobias w obawie o własną szyję ucieka na inny kontynent, w nadziei, że tam nie dosięgnie go ręka śmierci. Ucieka do Ameryki, kraju wielkich możliwości i ... zarobku (oczywiście w wiadomy, nie plamiący honoru płatnego mordercy, sposób).

Nasz ulubiony zabójca udaje się dokładniej do światowej stolicy hazardu, dziwek i zabawy. Do Las Vegas. W rzeczywistości bije od niego, miasta, łuna niezależnie od pory. Jest ono niesamowicie rozświetlone, na każdym kroku widzimy krzykliwe reklamy, czy coraz to nowe kasyna. Panowie z IO Interactive mają zamiar przedstawić to miasto właśnie w taki sposób. Pełne przepychu oraz rozpusty, gdzie co chwilę widać przedstawicieli wcześniej wymienionych wygód. Jeśli chodzi o sam wygląd techniczny owego miasta i jego mieszkańców, nie zapowiada się żaden przełom, ale nie będzie to też dno. Wydaje mi się, patrząc na screeny oraz trailery z gry, że możemy się spodziewać grafiki bardzo dobrej, lecz nieco ... znaturalizowanej. Ciężko jest oddać to słowami, lecz mam tutaj na myśli przesadzoną kolorystykę skóry, mięśnie jak kaloryfery. W efekcie otrzymujemy nic innego jak plastik. Otoczenie będzie wyglądało znacznie lepiej niż dotychczas. Oczywiście jest to normalne i nic odkrywczego w powyższym stwierdzeniu nie było, lecz nie można omieszkać jednego z ważniejszych aspektów graficznych ;]. Lokacje, w których się znajdziemy będą bardzo zróżnicowane. Od pomieszczenia przypominającego dzwonnicę kościoła, poprzez operę, aż do domku w górach w czasie wielkiej imprezy. Każda z nich będzie miała swój własny klimat i będzie przepełniona szczególikami cieszącymi oko. Podejrzewam też, że w najnowszej odsłonie Hitmana nie zabraknie Easter Eggów. Już na samych screenach z gry możemy wyłapać takie rzeczy jak króliczek Playboy'a zamieniony na świnkę Playboy'a, czy art Przedstawiający Agenta 47 wrzucającego toster do wanny, w której leży mężczyzna z kaczuszką między nogami (bez skojarzeń!).

W grze czeka na nas mnóstwo pukawek. Będziemy mogli je kupować, a następnie ulepszać korzystając z tytułowej kasy zarobionej dzięki morderstwom. Broń nie będzie jedyną rzeczą jaką możemy kupić w grze. Za nieuczciwe, ciężko wyharowane pieniądze będzie można także zdobyć dokładniejsze informacje na temat następnego celu. Wygląda to dosyć obiecująco. Miejmy tylko nadzieję, że ten wątek gospodarczy zostanie odpowiednio rozbudowany, lecz nie przesadzony. W końcu gra ma się opierać na akcji, nie na liczeniu pieniędzy, gospodarce i oszczędzaniu. Tego wystarczy nam na co dzień. Twórcy gry wprowadzili także jeszcze jeden ciekawy system. Tak zwanej złej sławy (ang. notoriety). Kiedy będziemy urządzać krwawe rzeźnie, zamiast cichego, sprytnego podejścia podczas jakichkolwiek imprez i zaryzykujemy pokazanie swego oblicza, będziemy mieli szansę stać się obiektem numer jeden zainteresowania krajowego. Będzie to owocowało w rozpoznawaniu nas przez osoby postronne, co w efekcie utrudni nam wykonywanie następnych misji. Wyobraźcie sobie taką sytuację: idziecie przez zatłoczoną salę balową i nagle daje się słyszeć krzyk z waszej prawej strony. Okazuje się, że jakaś przypadkowa kobieta rozpoznała was i teraz oznajmia to bawiącym się ludziom. Panika, ochroniarze strzelający ze wszystkich stron ... Cały plan jaki sobie wcześniej obraliśmy, jeśli to zrobiliśmy :p, bierze w łeb. Jest to naprawdę dobrze zapowiadający się element pomysł.



Teraz słów kilka o uzbrojeniu jakie czeka na nas podczas, nazwijmy to, morderczej zabawy. Arsenał przedstawia się na dzień dzisiejszy niezwykle imponująco. Oprócz zwykłych pistoletów będziemy mieli do czynienia z wszelkiej maści karabinami, tymi krótkolufowymi jak i ich "długimi" odmianami, a także bronią białą w postaci na przykład młotka, czy osławionego w tego typu grach, kija bejsbolowego. Na jednym z obrazków z gry widzimy również, jak 47 przykłada wiertarkę, lub coś wiertarko podobnego (!) do głowy nieznanego, łysego, mężczyzny. Sądzę, że możemy się spodziewać większej ilości tego typu psychodelicznych "broni".

O oprawie audio opowiedzieć nie jest niestety mi dane. Prawdę mówiąc to nic o niej nie wiadomo, lecz biorąc pod uwagę poprzednie części, możemy się spodziewać klimatycznej, symfonicznej, budzącej grozę muzyki. O efektach dźwiękowych również niewiele wiadomo, lecz wzorując się na jakości muzyki, jaką prezentuje gra, możemy być spokojni o resztę.

Po najnowszej części Hitmana, nie powinniśmy oczekiwać cudów, a jedynie (czy może aż) solidnej gry akcji, rozumianej w dwóch znaczeniach. Akcji szybkiej i bez zastanowienia, lub akcji przemyślanej, spokojnej. Jedno jest pewne - Blood Money będzie lepsza od poprzedników pod niemal każdym względem ... Przynajmniej na to wygląda, po tym co przygotowali dla nas chłopcy z IO.