|
Vic McPherson ze spokojem, o który nikt by jej nie podejrzewał, spoglądała na ciało kolejnej ofiary. W martwych oczach młodej dziewczyny zastygł strach i ból. Na piersiach ofiary czerwieniejące głębokim szkarłatem zastygłej krwi głębokie cięcia dokonane ostrym narzędziem zbrodni. Modus operandi wskazywał, że jest to kolejna, piąta, ofiara tego samego seryjnego mordercy.
Tak rozpoczyna się kolejna opowieść studia Microids, opowieść pełna grozy, zagadek i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Główną jej postacią jest młoda inspektor FBI Victoria Mcpherson, którą los postawił na tropie seryjnego mordercy. Poznajemy powoli osoby stanowiące środowisko bohaterki, oraz kulisy jej pracy. I jak w życiu, na poznanie prawdy nie wystarcza czas potrzebny na obejrzenie odcinka serialu kryminalnego. Victoria wykonując swoje obowiązki jest świadoma stopnia trudności jaki przed nią stoi. Będąc w domu u swojego ojca, w trakcie rozmowy, okazuje się, że wiele lat temu jej dziadek będący prywatnym detektywem w czasie swojego pobytu w czeskiej Pradze rozwiązywał podobną zagadkę serii zabójstw na „dziewczętach lekkich obyczajów”. Niestety, ojciec Victorii nie znał okoliczności związanych z ówczesną działalnością własnego ojca. Tak właśnie rozpoczyna się historia Victorii i Nasza.
Nie zamierzam „Still Life” w żaden sposób streszczać z prostej przyczyny, która nie wymaga żadnego dodatkowego uzasadnienia. Powiem krótko: ta gra jest po prostu WIELKA! Jest też nieodrodną kontynuacją wcześniejszej twórczości studia Microids i jego Wodza - Benoit Sokala. Świetna intryga, bez cienia słabości treści, doskonałe lokalizacje, prześliczna grafika i świetne dialogi oto co Gracz otrzymuje na Dzień Dobry!
Do tego świetne udźwiękowienie polskiej wersji językowej, co podobnie, jak bardzo staranne, na wysokim poziomie wydanie tej pozycji czyni ją godną najwyższych słów Uznania wobec Cenegi Poland jako dystrybutora Naszej rodzimej wersji.. Dodam tylko do tego peanu pochwalnego na cześć Cenegi, że gra została umieszczona w pozycji dystrybutorskiej pn. „Rewolucja cenowa 29,90 PLN” i gra tyle kosztuje, ile w tej nazwie, co z kolei czyni ją bardzo atrakcyjnym kąskiem i mam nadzieję, że akurat na niej piractwo się nie wzbogaci!
„Still Life” to pozycja niestety przewidziana tylko dla posiadaczy dokumentu zwanego Dowodem Osobistym, czyli pełnoletnich. Jest to zrozumiałe z uwagi na treść gry i zamieszczone w niej treści. Dość powiedzieć, że w trakcie „prowadzenia” Naszej Victorii zetkniemy się z autentycznymi zdjęciami ofiar morderstw i całą masą informacji na ich temat, będziemy musieli „przefiltrować” w trakcie prowadzonych czynności śledczych. Skoro już wspomniałem o poniektórych aspektach rozgrywki to powiem tylko, że poziom zagadek zadowoli wytrawnych graczy „przygodowych”. Mnie do tej pory robi się słabo jak przypomnę sobie otwieranie pewnych drzwi wytrychami! Oby je chudy byk...
Aby nie męczyć Czytelników powielonymi sloganami stwierdzić należy, że pieniądze wydane na omawianą grę są ze wszechmiar sensowną inwestycją i Godną Polecenia każdemu Rasowemu Graczowi! Osobiście ciekaw jestem, co teraz Benoit Sokal i Microids Nam zaserwują, aby Nas olśnić. Jak znam Życie, to jest niemal pewne, że tak się stanie?!
| Still Life |
ocena |
| grafika
9+ |
muzyka
9 |
grywalność
10 |
|
|
+ System kart.
+ nie ma tyle miejsca, aby je wymienić wszystkie
+ gratulacje dla Cenegi Poland za świetne wydanie gry.
|
- nie myślałem, że kiedyś to napiszę: BRAK!
|
|
|
|
|