Recenzje

 

  Runaway: A Road Adventure

 

„Czego się nie dotkniesz zaraz się pieprzy, dlatego najlepsze są proste sposoby. Ja pozbyłem się wrogów szybko i skutecznie... jest tylko problem z upchaniem ich w walizki”
Sandretti

Cóż, co prawda producenci gry mogą mieć rywali, aczkolwiek raczej nie aż tak zdesperowanych. Na szczęście to tylko nasi przeciwnicy. No dobra użycie „przeciwnicy” to lekka przesada...niech będzie: złodzieje, Też nie?




W porządku! A gangsterzy? Okej, okej to tylko mordercy, którzy nas ścigają i którym nie bardzo zależy na to w co lub w kogo trafią...No, skoro nareszcie udało nam się coś ustalić przejdźmy do spraw przyjemniejszych.

W grze wcielamy się w postać młodego fizyka Briana, który właśnie przeprowadza się do Kalifornii, by objąć stanowisko doktoranta na wydziale fizyki stosowanej.

Gdy już wsiada do samochodu przypomina sobie, że nie odebrał z wypożyczalni książki, zamówionej kilka dni wcześniej, Postanawia wstąpić po nią po drodze. I właśnie ta decyzja, przewraca jego życie do góry nogami...Nagle z ciemnej uliczki wybiega jakaś dziewczyna, wpadając prosto pod jego koła. Jako przykładny obywatel Brian odwozi ją do szpitala. I tu słyszy nieprawdopodobną historię...Gina (tak się nazywa dziewczyna) opowiada o swoim ojcu, gangsterach, którzy depcą jej po piętach i tajemniczym krucyfiksie. Tuż po tym do głosu dochodzi gracz.




Od czasu Syberii Runaway jest chyba najlepszą przygodówką w jaką miałam okazję zagrać. Wpływ na moje zdanie miała m.in. grafika, która pomimo, że jest animowana jest bardzo ciekawa i dopracowana. Była ona tworzona z wykorzystaniem nie tylko technik tradycyjnych, ale też grafiki trójwymiarowej.

Musze przyznac, że bardzo spodobał mi się tytułowy utwór w wykonaniu Liquor.




Trudno było mi znaleźć jakiekolwiek minusy, znalazłam jednak dwa nie dające mi spokoju szczegóły. Pierwszym jest denerwujący piskliwy głos Giny a drugim równie działająca na nerwy piosenka idąca z radia Luli. Na szczęście zarówno pozostała ścieżka muzyczna jak i dubbing są w porządku.

Runaway: A Road Advenure zajmuje (wg mnie) obok Syberii i Najdłuższej Podróży trzecie miejsce na liście najlepszych przygodówek ostatnich lat, ale kto wie być może przebije ją jej kontynuacja, która niedługo się ukaże. Jako, że w tym roku czeka nas również premiera seqelu Najdłuższej Podróży, nie pozostaje nam nic innego jak ostrzyć sobie apetyty.

  

 Runaway: A Road Adventure

ocena

 grafika 9  muzyka 9  grywalność 9

9


+ liczne, ciekawe lokacje
+ niekonwencjonalne rozwiązania
+ dużo postaci o zróżnicowanych charakterach
+ nagłe zwroty akcji
+ wciągająca fabuła

- Poza piskliwym głosem Giny nic chyba nie wymyślę...